Oficjalne wypowiedzenie wojny przez Anglię i Francję jest oczywiście radosną nowiną dla czytelników choćby Expressu Porannego z 4 września. Ten dziennik o charakterze sensacyjnym informuje o ataku lotniczym na Jasną Górę, jest też komunikat sztabu głównego Naczelnego Wodza o stratach własnych i niemieckich. Dla dodania Polakom otuchy „wojska polskie ścigają wroga na terytorium Niemiec w rejonie Leszna i Rawicza”. Szeroko omawiane jest przystąpienie Anglii i Francji do wojny- „Niech żyje Anglia i Francja! Żywiołowe manifestacje w stolicy”. Bezimienny autor w jednym z materiałów stara się udowodnić, że teza o niemieckim blitzkriegu się w Polsce nie sprawdza, bo dajemy odpór niemieckim czołgom a nasze „Łosie” i „Karasie” zadały ogromne starty niemieckiej kolumnie pancernej pod Częstochową. Jak tu nie wierzyć w powstrzymanie Niemców?

Ciekawy jest materiał ze zdjęciem rannego polskiego lotnika zatytułowany „Bohaterski pilot ppor. Palusiński o swej walce z niemieckimi bombowcami”. Podczas walki z niemieckimi bombowcami zdążającymi do Warszawy, samolot podporucznika został uszkodzony, a on sam- po wyskoczeniu ze spadochronem- ostrzelany z broni pokładowej. Takie wypadki miały się niestety powtarzać... Kolejnych sensacji dostarczył w dniu 5 września Kurjer Poranny. Założony w 1877 roku był pierwszym polskim dziennikiem porannym, wydawanym na wzór amerykański- zawierał krótkie, sensacyjne wiadomości. Publikowali w nim S. Żeromski i H. Sienkiewicz. Więc z pierwszej strony wręcz krzyczą nagłówki „ Berlin zbombardowany” ( 30 polskich bombowców zrzuciło bomby na Berlin i na dodatek powróciły bez strat!), „Niemcy ewakuują obszar linii Ziegfrieda”.Z pewnością źródłem tych niesamowitych informacji były m. inn międzynarodowe agencje prasowe.

Jeśli będąc mieszkańcem Warszawy we wrześniu 1939 roku jedynym moim źródłem informacji o tym co się dzieje w kraju, byłaby prasa ( bez uwzględnienia plotek, informacji od innych osób etc) byłbym święcie przekonany że Niemcy biorą w skórę od aliantów i wojna lada dzień się skończy.

Kurjer Warszawski z 7 września informuje o „Zwycięskim pochodzie armii francuskiej na Zachodzie”. Czytamy: „ Główny sztab francuski informuje o znacznych zdobyczach terytorialnych , skutecznych nalotach i wspaniałej postawie (…) poruszającej się naprzód armii.” i dalej: „Bombardowanie fabryk Kruppa, ewakuacja miast Nadrenii i Zagłębia Saary (…) korespondent nasz donosi o bitwach, które toczą się na liniach Maginota i Zygfryda”.

Czy więc, jak ma to prasa w zwyczaju, traktowano ten materiał jako typowy news, sensację, czy święcie wierzono w prawdziwość tych zdarzeń ( które jak dziś już wiemy nie miały potwierdzenia w rzeczywistości)? A może tak jak dziś, prasa była odpowiednio nastawiona propagandowo przez np. wojsko, by nie szerzyć wśród ludzi paniki o tragicznym odwrocie polskiej armii? Przecież obecnie, przy szeroko rozwiniętej technice, możliwościach wypowiedzi różnych osób, ekspertów ( których w gazetach tamtej epoki nie było- ciekawe zjawisko ewolucji prasy swoją drogą) można jednemu zjawisku nadać dwa zupełnie odmienne biegunowo znaczenia, jak doskonale wiemy.

Nieco dalej w tym samym wydaniu jest tekst udowadniający że niemieckie rajdy pancerne są czymś nierealnym z powodu dużych odległości od baz zaopatrzeniowych, zużycia materiałów pędnych i słabości uzbrojenia niemieckich czołgów. Natomiast małą czcionką i to na ostatniej stronie pojawia się informacja o opuszczeniu Warszawy przez władze wojskowe i rząd. A na deser 2 szpaltowe ogłoszenie Towarzystwa Kredytowego Ziemskiego- czyli wykaz nieruchomości oddanych na licytację z powodu zadłużenia kredytobiorców. Terminy sprzedaży są przewidziane na....1940 rok!

Kurjer Codzienny, popularnie zwany „ikac” w wydaniu z dnia 18 września nie wspomniał ani słowem o wkroczeniu Sowietów do Polski. Za to „Na całym froncie zachodnim Niemcy uciekają w panice. Polacy i Francuzi zbombardowali Berlin”. Poza tym „Klęska Niemców pod Lwowem” i „Wicher zatopił niemiecką łódź podwodną”. Uzupełnieniem są bardziej realne informacje o stałym bombardowaniu miast w Polsce, ostrzale artyleryjskim Warszawy czy udany atak polskich sił na linii Kutno- Łowicz- Skierniewice. Chodzi o bój nad Bzurą, który nie był niczym innym jak próbą przebicia się armii Łódź, Poznań i Pomorze do Warszawy, a zakończył się hekatombą ofiar po stronie polskiej. Kurjer Poranny z 19 września nie omieszkał wspomnieć o wkroczeniu wojsk sowieckich na wschodnie rubieże Polski. „ Wobec oświadczenia o neutralności Sowietów armia polska nie prowadzi działań wojennych przeciw armii sowieckiej, natomiast rząd polski złożył protest przeciwko naruszeniu granicy.” Nieco dalej radziecki TASS informuje „ Traktaty dotychczasowe z Polską nie obowiązują Rosji , gdyż ta nie może porozumieć się z rządem polskim, którego miejsce pobytu jest nieznane”. Jednocześnie ukazuje się orędzie prezydenta I. Mościckiego w którym jest mowa o najechaniu Polski przez Rosję sowiecką ze złamaniem wszelkich praw i ustaleń. Pada też informacja o przeniesieniu siedziby organów państwowych.

Co wiedziała o toczącej się wojnie w Polsce mniejszość polska mieszkająca np. w Chicago?
„Polska walczy dalej” można przeczytać w Dzienniku Chicagoskim z dn. 19 września. „Generał Sosnkowski stanął na czele Głównej Armii” i „ Dwie kolumny niemieckie zostały rozbite pod Lwowem” - to kolejne hasła z gazety mówiące o Polsce. I to w sumie tyle na ten temat... pozostała zawartość to wieści z organizacji polonijnych, sport ( baseball) i ogłoszenia. Express Poranny który ukazał się 20 września informuje o trwającej, zażartej obronie stolicy, o ostrzale i bombardowaniach. Jako pomoc walczącej Warszawie naród angielski skierował orędzie: „ Cały świat podziwia waszą odwagę (...)”.

Wieści o upadku Warszawy dotarły do Polaków z „gadzinówek”, gazet wydawanych pod dyktando Niemców. Informował o tym choćby wydawany w Krakowie Ilustrowany Kuryer Codzienny z dnia 27 września. Zachowanie pozorów wydawania wolnej prasy było z celów propagandowych dla Niemców ważne. Ilustrowany Kurjer Polski , kolejna niemiecka gazeta w wydaniu z 13 października 1939 roku w formie foto galerii pokazał jak Niemcy dbają o polskich jeńców, widać także żołnierza Wehrmachtu pełniącego wartę przed grobem marszałka Piłsudskiego. Wszystko to okraszone tekstami obwiniającymi rząd polski za wywołanie wojny. W podobnym tonie wypowiadał się Krokodyl na zachodniej Ukrainie - pro komunistyczna gazeta zabarwiona satyrą, ukazująca się we Lwowie. Polacy nie pozostali bezczynni. Ukazywała się prasa podziemna jak np. Lipa, broszury wydawane przez AK i inne organizacje.
Tomasz Wojciechowski

Dodaj Temat

 baner eskimos balticinfo

 

 

ekosunreklama1a

 

PRAXISreklamalogo

 

logo 03baner

 

 

BANERTYSZKAM

 

avon1mission

 

37383535 1900590956653476 8181025753773637632 n

 

 

 

toplaserbaner

 

reklamamchecinski1

 

e.sztorc.banner

   

lechbud3etap

 

 

psw

 

balticinfopl



 

 

 

 
 
 
 
MAPA STRON I II
stat4u