zenonkachniczRozmowa z dr Zenonem Kachniczem, historykiem, badaczem podziemia antykomunistycznego po II wojnie światowej.


-Zajmuje się Pan niepodległościowym podziemiem od wielu lat. Skąd według Pana trwające od jakiegoś czasu zainteresowanie Żołnierzami Wyklętymi? Pojawiły się nazwy ulic, książki, filmy, pomniki. Upowszechnia się postacie takie jak: “Inka”, „Łupaszka”, “Nil” Fieldorf, Pilecki. To patriotyzm, czy moda na bohaterów?


-Ta „moda” jest wynikiem faktu, że wreszcie prawda zwyciężyła. Skończyło się gloryfikowanie Bieruta, Gomułki, Świerczewskiego, Armii Czerwonej, Armii Ludowej... Przywracana jest pamięć o tych, którzy walczyli o wolność i niezawisłość Polski. Byli to żołnierze niezłomni. Ci, którzy ujawnili się w wyniku amnestii i tak najczęściej trafili później do więzienia. Ci, którzy walczyli z władzą komunistyczną, ginęli lub później byli aresztowani, a po wyjściu z więzienia szykanowani.

- Dla jednych to bohaterowie, dla innych zbrodniarze i bandyci. Czy z zebranych przez Pana materiałów wynika, że partyzanci walczący z sowietyzacją kraju faktycznie grabili i mordowali cywilów? Czy to była propaganda UB?


-Zdarzało się, że żołnierze oddziałów poakowskich i narodowych przeprowadzali akcje odwetowe na przykład wobec wioski, której mieszkańcy współpracowali z aparatem bezpieczeństwa, doprowadzając do aresztowania lub śmierci członków podziemia antykomunistycznego. Znane są przypadki, że ginęły w takich akcjach także osoby niewinne. Zdarzało się także, że niektórzy żołnierze dopuszczali się rabunków lub gwałtów. Najczęściej wyrokami sądów podziemnych byli rozstrzeliwani. Te wszystkie przypadki należ dokładnie badać i wyjaśniać. Komuniści przez całe lata PRL intensywnie starali się zohydzić żołnierzy podziemia niepodległościowego. Przedstawiano ich, jako bandytów. Całą akcję prowadzono konsekwentnie i w sposób, rzecz można wyrafinowany. Przypisywano im mordy na ludności cywilnej, rabunki. Przy tym budowano wizerunek funkcjonariusza bezpieczeństwa czy milicji, jako tego, który stał na straży praworządności, chronił obywateli i ich mienia z narażeniem życia. Na ten temat powstało setki, jeśli nie tysiące różnych publikacji fałszujących prawdę i tworzących mity.


- Z jednej strony Urząd Bezpieczeństwa i Armia Czerwona, z drugiej brak reakcji aliantów zachodnich na to co się działo w Polsce po wojnie. Na co mogli liczyć tak naprawdę Żołnierze Wyklęci? Na współpracę, walkę w lesie, amnestię czy śmierć?


- Dzisiaj, z perspektywy minionych lat rozumiemy, iż opór wobec komunistów nie miał żadnych szans na zwycięstwo. Posiadali oni ogromny, uzbrojony aparat przemocy. W takiej atmosferze walczyli ci, którzy mieli wizję Polski wolnej, suwerennej i demokratycznej. Jak dowiodły amnestie, były one ogłaszane, by „rozładować las” a nie umożliwić powrót do wolnego życia, nauki, pracy, założenia rodziny. Ci, którzy przeżyli, mogli najczęściej liczyć na aresztowanie, więzienie, śmierć w wyniku wyroku sądowego, a ci którzy opuścili więzienie na upodlenie i szykany.


- Podobno niektóre organizacje niepodległościowe powoływało samo UB? Z jakiego powodu?


- Tak, to prawda. Celem ukazania bandyckiego oblicza żołnierzy niepodległościowych i działań mających na celu rozbijania tych oddziałów, UB powoływało, tak zwane oddziały pozorowane. Były to grupy operacyjne, które udawały grupy podziemia i na ich konto dokonywały rabunki, wykonywały wyroki. Nie znamy skali tych działań, to też wymaga dalszych badań. 


 - A jak było z  „Łupaszką”. Jak Pan ocenia majora Szendzielarza? Był szczególnie poszukiwany i znienawidzony przez komunistów. Jakie są okoliczności jego śmierci?


- Uważam majora Zygmunta Szendzielarza za znakomitego oficera, taktyka i dowódcę znakomicie opiekującym się swoimi żołnierzami, którzy bardzo go szanowali i podziwiali. Wkrótce ukaże się moja monografia na temat konspiracji antykomunistycznej na Pomorzu Zachodnim, gdzie szerzej piszę o „Łupaszce”. Co do jego śmierci, przytoczę fragment z opisu jednego z jego współtowarzyszy z celi więziennej: Ze świadomością śmierci był pogodzony. Kiedy kilku strażników weszło wieczorem do celi i wywołało go na wykonanie wyroku-poszedł sprężystym krokiem starego kawalerzysty z bardzo podniesioną głową. Został zgładzony 8 lutego 1951 r. strzałem w tył głowy, jak to praktykowano w katowni na Rakowieckiej. Był wierny własnej wizji Polski, którą chciał widzieć wolną i niepodległą.

- Gloryfikujemy żołnierzy podziemia antykomunistycznego, ale chyba pomijamy jednocześnie żołnierzy walczących pod Lenino, pod rozkazami Berlinga forsujących Wisłę na pomoc Warszawie. Oni też walczyli za Polskę?

- W dywizji Berlinga oficerami byli głównie Sowieci lub skomunizowani Polacy. Inaczej przestawiała się sytuacja z żołnierzami. Ich nieszczęściem było to, że nie zdążyli do armii generała Andersa. Nie zajmowali się polityką, wierzyli że wrócą do wolnej Polski. Po wojnie stali się elementem propagandy, część z nich wykorzystywano do zwalczania podziemia niepodległościowego. Warto jednak pamiętać, że krew tych, którzy się nie zaprzedali ma taką samą wartość jak tych, którzy bili się pod Narwikiem, Monte Cassino czy Tobrukiem.

 

Rozmawiał: Tomasz Wojciechowski


Zenon Kachnicz. Doktor nauk humanistycznych - historyk, prezes Stowarzyszenia Humanistów i Artystów w Koszalinie, wiceprezes ds. młodzieży Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej - Okręg Koszalin, członek zwyczajny Instytutu im. Stefana „Grota” Roweckiego, koordynator na woj. zachodniopomorskie szkolnych Klubów Historycznych im. Armii Krajowej, członek zwyczajny Polskiego Towarzystwa Historycznego. Jest członkiem Rady Programowej wieczornic historycznych organizowanych cyklicznie przez Wydział Humanistyczny Politechniki Koszalińskiej. Jest autorem ponad 200 pozycji naukowych i popularnonaukowych, w tym 17 książek autorskich i współautorskich. W swoich badaniach zajmuje się głównie problematyką konspiracji antykomunistycznej, aparatem bezpieczeństwa publicznego, losami żołnierzy Armii Krajowej oraz przemianami politycznymi i społecznymi w okresie powojennym. 

W uznaniu zasług dla nowatorskich badań naukowych i ich prezentację otrzymał kilkanaście odznaczeń, a wśród nich: Medal „Pro Memoria”, Medal „Pro Patria” i Złoty Krzyż Zasługi.

Dodaj Temat

 reklama balticbd

calidozaworarka

polanareklama1

 

lechbudholenderska1

 

inwestbohwawy

banerekfotowoltaika210x240px3

 

 

balticinfopl

 

dermalogicalogo1


logonieruchomosci ew1

logopraxis

pamprofil

 

4mobile

banerbogurscy
 banerek1
logo just
 
MAPA STRON I II
stat4u