Joanna Pałka zdjęcie Rozmowa z Joanną Pałką, działaczem społecznym, aktywistką, doradcą zawodowym.

- Skąd u Pani taka żyłka społecznika? Aktywność społeczna to chyba dziś rzadkość?

- Nie wiem czy rzadkość, gdyż w Domacynie gdzie mieszkam jest akurat wielu społeczników. W sumie to jest specyfika wsi. W mieście trawniki i klomby koszą i nasadzają osoby zatrudnione w tym celu, a na wsiach robimy to sami. Dlatego w sumie „od zawsze” ja i wielu mieszkańców mojej wsi działało społecznie. Muszę także przyznać, że bycie społecznikiem wyniosłam z domu, gdyż moi rodzice pracowali i pracują na rzecz lokalnej społeczności. Wspólnie z nimi oraz innymi mieszkańcami Domacyna działamy w Stowarzyszeniu Na Rzecz Rozwoju Domacyńskiego Ośrodka Spotkań, oraz Ochotniczej Straży Pożarnej w Domacynie. Dodatkowo jestem tam członkiem Rady Sołeckiej.

- Jak ocenia Pani współpracę gminy Karlino z organizacjami społecznymi?
- Biorąc pod uwagę moje doświadczenia dotyczące współpracy z gminą Karlino mogę się wypowiadać tylko w samych superlatywach i nie jest to z mojej strony żadna kokieteria. Zawsze mogę liczyć na pracowników gminy i burmistrza. Choć zdaję sobie sprawę , że potrafię być czasami uciążliwa z moimi pomysłami, to nigdy nie odmówiono mi pomocy.

39119403 706535033041210 7532368791657775104 n

- A jak powstał pomysł na spółdzielnię socjalną?

- Z zawodu jestem doradca zawodowym i w trakcie mojej pracy zauważyłam, że dużym problemem jeśli chodzi o podjęcie zatrudnienia przez osoby zamieszkałe na wsiach, a nawet w samym Karlinie jest kwestia dojazdu do pracy. Ze wsi rano jest przeważnie jeden autobus rano i jeden popołudniu. Trudno jest dostosować się do wymogów pracodawców odnośnie rozpoczęcia pracy. Kiedyś pomyślałam, że jeśli będę miała swoją firmę, to postaram się by nie było obostrzeń odnośnie godzin przychodzenia do pracy. I nadarzyła się okazja, że firma produkująca meble w Koszalinie potrzebowała osób, które będą szyły dla niej pokrowce. W Karlinie byli chętni do pracy, ale nie do dojazdów.

39748329 2150512981882525 4199447992136105984 n

- I co było dalej?
- Od kilku lat jako Stowarzyszenie współpracowaliśmy z Koszalińską Agencją Rozwoju Regionalnego, która rozpoczęła projekt w ramach Ośrodka Wsparcia Ekonomii Społecznej, mający na celu wspomaganie w tworzeniu spółdzielni socjalnych. Dzięki współpracy z nimi, gmina Karlino oraz Stowarzyszenie Na Rzecz Rozwoju Domacyńskiego Ośrodka Spotkań założyły Spółdzielnie Socjalną „Dobra Marka”, której zostałam prezesem . Dotrzymałam słowa i godziny pracy są dostosowane do pracowników. Może nie ma u nas kokosów ale pomału się rozwijamy. Mamy kolejnych zleceniodawców i dzięki gminie oraz projektom unijnym, które pozyskaliśmy kupujemy następne maszyny do szycia. Nasz podstawowy zleceniodawca chce w najbliższym czasie zwiększyć produkcje u nas o 100%. Dodatkowo obecnie przeprowadzamy szkolenie „Kroju i szycia”

- A jak przyjęto ten pomysł w społeczności lokalnej? Zakładam, że dobrze?
- Cóż, Spółdzielnia przez wielu została przyjęta bardzo pozytywnie, przez niektórych jako moją fanaberię, a byli i przeciwnicy, którzy chyba nie rozumieją idei działania na rzecz społeczeństwa. No i o dziwo mówię tu o radnych, którzy, jak mi się wydaje, powinni wspierać działania oddolne. Spółdzielnia jest takim dziwnym „tworem”, który mimo, że skupia wokół siebie różne osoby w tym i te, które z różnych względów nie mogły znaleźć pracy na wolnym rynku, musi działać jak normalna firma. Czyli zapracować na swoje utrzymanie. Nie ma żadnej taryfy ulgowej.

- Co ceni Pani u ludzi i jakie są dalsze plany Pani  aktywności?
- U ludzi bardzo cenię zaangażowanie no i oczywiście, gdy lubią pracować społecznie. Co do planów, to obecnie chciałabym ukończyć kila projektów, gdyż zdobyliśmy parę grantów i dotacji, które trzeba zrealizować. Czasami, gdy już nawarstwi nam się dużo działań, to sobie myślę:„ Koniec, już nie będę pisała żadnych projektów i jak „normalni” ludzie spędzę choć jeden weekend na nic nie robieniu”. No ale zawsze coś wyskoczy. I tak w ten weekend wraz z kilkoma mieszkankami Domacyna jedziemy reprezentować gminę w konkursie na przyrządzanie ryby w Mielnie. I tak na okrągło … Ale nie narzekamy bo robimy, to wszystko dla siebie i naszego otoczenia.

 

Rozmawiał: Tomasz Wojciechowski

Dodaj Temat

 baner eskimos balticinfo

 

 

ekosunreklama1a

 

PRAXISreklamalogo

 

logo 03baner

 

 

BANERTYSZKAM

 

avon1mission

 

 

Untitled 1

  

toplaserbaner

 

reklamamchecinski1

 

e.sztorc.banner

   

lechbud3etap

 

 

psw

 

balticinfopl



 

 

 

 
 
 
 
MAPA STRON I II
stat4u