51807854 2290133007925359 7664095069258907648 nO tym, jak wspomina swoje szkolne lata, opowiada nam Piotr Ćwikła, Burmistrz Łobza.

- W szkole był Pan typem mózgowca- matematykiem, czy raczej zdecydowanym humanistą?

- Byłem raczej humanistą. Moje ulubione przedmioty to historia, polski i geografia. Brałem udział w konkursach recytatorskich i łatwo przyswoiłem sobie język angielski i rosyjski.

- Był Pan lubiany przez kolegów i koleżanki?

- Myślę, że byłem raczej uczniem który lubił towarzystwo innych. Cudowna wycieczka do Krakowa w okresie LO tak mocno zagrała nasza klasę, że do tej pory staramy się rok w rok zorganizować wspólne spotkanie.

Czytaj więcej...

70296728 434454630503010 6652298059625529344 nGrzegorz Kruk to pasjonat rekonstrukcji historycznych. Stara sie to poniekąd łączyć ze swoją pracą zawodową, o czym opowiada w rozmowie.

- We wszelkich rekonstrukcjach historycznych w których bierzesz udział, jesteś Niemcem. Jak to jest być permanentnie "złym charakterem"?

- Kiedy zacząłem przygodę z rekonstrukcją, chciałem poczuć i zobaczyć jak to jest być po stronie, która miala wygrać, a przegrała wszystko...Od 2008 roku systematycznie podczas większości projektów rekonstrukcyjnych "ginę"- bo jakby mogło być inaczej. Ale to wymuszone jest tym, że odtwarzam sylwetki żołnierzy niemieckich po 1943 roku. Czyli od momentu, w którym nastąpił znaczący przełom. Tak czy inaczej, po wielu latach spędzonych po "ciemnej stronie mocy", uważam ze potrzebna jest duża świadomość i dojrzałość, a także wiedza, by występować po stronie niemieckiej.

Czytaj więcej...

RomanBzdegaPrzystań w Unieściu miejsce bardzo klimatyczne. Można zjeść tam pyszną rybę, umówić się na rejs wędkarski, albo posiedzieć w knajpce i podziwiać zachód słońca. Gdy poznałam historię tamtejszych rybaków jeszcze bardziej lubię tam zaglądać. To ludzie pełni pasji i kochaja to co robią...to rzadko spotykane dzisiaj.
Piotr Lasecki pływał od 1968 r. Gdy wyszedł z wojska, pracował w masarnii i chodził pomagać rybakom. Bardzo mu się to spodobało i z tego były dobre pieniądze. Przez 20 lat pływał z Eugeniuszem Stelmachem, byli wspólnikami i przyjaciółmi. Potem ich drogi rozeszły się każdy zaczął pływać na własny rachunek. Dawniej rybołóstwo było dużo cięższym zawodem mniż teraz nie było wyciągarek i automatyki. 

Czytaj więcej...

61775789 470821360356253 219424858335870976 nRozmowa ze Zbigniewem Izraelskim, oraz Wojciechem Sokołowskim z Bałtyckiego Stowarzyszenia Miłośników Historii „Perun”.

- Perun jako stowarzyszenie historyczne działa już sporo czasu. Czemu akurat zdecydowaliście się na sekcję z roku 1939 i pluton modelarski?
- Zbigniew Izraelski- Bałtyckie Stowarzyszenie Miłośników Historii PERUN w założeniu miało skupiać miłośników historii i w sumie takim stowarzyszeniem jest do tej pory. Nie trzeba być rekonstruktorem czy modelarzem, aby być naszym członkiem. Jednak tak się składa, że większość naszych członków jest rekonstruktorami a duża część para się modelarstwem. Niemniej jednak wystarczy interesować się historią, by wstąpić w nasze szeregi. Dlaczego „wrzesień 39”? – trudno na to odpowiedzieć, bo przecież żołnierz polski chyba we wszystkich okresach może być naszą chlubą. Kiedyś z kolegą rozmawialiśmy o 10 Brygadzie Kawalerii, jej historii, szlaku bojowym, umundurowaniu. W sumie jest to chyba jedyna wielka jednostka wojska polskiego jaka w 1939 roku nie pobita, z uzbrojeniem, sprzętem i sztandarami przekroczyła polską granicę. To właśnie z weteranów 10 BK utworzono we Francji 10 Brygadę Kawalerii Pancernej a następnie po jej ewakuacji do Wielkiej Brytanii 1 Dywizję Pancerną pod niezmienionym dowództwem Stanisława Władysława Maczka. Chcąc przybliżać społeczeństwu postaci żołnierzy polskich właśnie tę jednostkę wybraliśmy jako jedną z najbardziej bitnych i zasłużonych dla historii wojskowości.

Czytaj więcej...

m.maslanka
Rozmowa z Marcinem Maślanką, prezesem Stowarzyszenia Grupy Rekonstrukcji Historycznej „Gryf”

- Skąd wzięła się w ogóle u Ciebie fascynacja historią, rekonstrukcjami historycznymi? Jak zaczęła się droga „Gryfa”?
- Fascynacja historią zaczęła się bardzo wcześnie w dzieciństwie. Wszystko za sprawą mojego śp. dziadka i jego bardzo barwnych opowieści i przeżyć z okresu II wojny światowej. Potrafił świetnie opowiadać i zainteresować historią, a ja słuchałem tych opowieści z niezwykłą pasją. Potem okres szkolny w którym trafiłem na dobrych nauczycieli historii, takich z pasją. Pochłaniałem duże ilości książek historycznych i to wyposażało mnie w wiedzę, czasami bardzo szczegółową. Doszło do tego harcerstwo, spotkania z weteranami AK i ich historie, studia, badania historyczne. Dużym przełomem było poznanie ok 2000 r. żyjących jeszcze wtedy żołnierzy 5 Wileńskiej Brygady AK. To byli niezwykle magnetyzujący ludzie, z mocnymi kręgosłupami ideowymi i szlakiem bojowym który robił wrażenie, ale również ich podejście do tradycji, przyjaźni, wartości. Wtedy zainteresowałem się tym tematem. W 2011 r. powstała tablica pamięci 5 Wileńskiej Brygady AK w Koszalinie, a w 2012r. rondo mjr. „Łupaszki” Potem powstał pomysł założenia grupy rekonstrukcyjnej i tak narodził się GRYF. Uznaliśmy z kilkoma kolegami, że jest to dobry sposób na edukację historyczną w zakresie 5 Wileńskiej Brygady AK i innych formacji i to się sprawdza.

Czytaj więcej...

67845048 2302463406503827 3706034873497026560 oMariusz Król to pasjonat historii, rekonstruktor, zajmujący się dość nietypowym okresem, bo I wojną światową. Opowiada nam o swojej pasji.

- Pasji jest wiele. Czemu akurat rekonstrukcja historyczna?

-To naturalna konsekwencja naszych działań, naszych-czyli Stowarzyszenia Historyczno-Eksploracyjnego Odkrywcy. Takie rekonstrukcje pozwalają na rozwinięcie zainteresowań, oraz umożliwiają dzielenie się zdobytą wiedzą.

- No dobrze, ale akurat I wojna światowa? I do tego strona niemiecka? Rekonstruktorzy bazują najczęściej na okresie II wojny światowej, ewentualnie na średniowieczu lub epoce napoleońskiej…
- Rozmawialiśmy z kolegami ze Stowarzyszenia o założeniu GRH (Grupa Rekonstrukcji Historycznej) ale związanej z Koszalinem. Mimo, że w większości jesteśmy koszalinianami z urodzenia, to nasi dziadkowie przybyli na Pomorze Zachodnie z różnych części przedwojennej Polski. Ciężko byłoby znaleźć wspólny mianownik. Postanowiliśmy skupić się na Koszalinie. Okres II Wojny Światowej odpadł w sposób naturalny – większość stwierdziła, że nie będziemy odtwarzali jednostek niemieckich stacjonujących w tym czasie w Koszalinie.

Czytaj więcej...

traktor rolnicyGdyby Boryna był współczesnym rolnikiem... W powieści Władysława Reymonta pt. "Chłopi" Maciej Boryna był zamożnym gospodarzem dla którego szczególne znaczenie miała uprawa ziemi. Gospodarstwo Boryny niewątpliwie było ekologiczne, ale dzisiaj z pewnością nie spełniłoby wymogów UE.  Od czasu akcji dzieła Reymonta w rolnictwie sporo się zmieniło. Przede wszystkim Polska wstąpiła do Unii Europejskiej, a co za tym idzie została objęta Wspólną Polityką Rolną. Dzięki temu w naszym kraju znacznie zwiększyła się liczba gospodarstw ekologicznych. Pojawiła się również moda na spożywanie wytwarzanych przez nie produktów. Chcemy być zdrowi i jeść to co zdrowe, jednak będąc w sklepie możemy zauważyć, że ceny wyrobów ekologicznych są znacznie wyższe od tych standardowych. No właśnie. Dlaczego?

Czytaj więcej...

M.PietrasRozmowa z Małgorzatą Pietras, fotografem

- Małgosiu jak to się stało, że zaczęłaś robić zdjęcia?
- To dość osobisty temat. Może odpowiem Ci tak: zdjęcia zaczęłam robić dwa lata temu w bardzo trudnym dla mnie momencie. Wiązało się to z chorobą najbliższych, wielogodzinnym kursowaniem pomiędzy dwoma szpitalami... Są rzeczy na które nie mamy wpływu i spadają na nas w najmniej oczekiwanym momencie. Zwalają nas z nóg. I wtedy właśnie zaczęłam robić zdjęcia. To była dla mnie odskocznia, która stała się wielką życiową pasją.
- Rozumiem że cały czas dokształcasz się i rozwijasz warsztat fotografa?
- W Centrum Kultury w Mielnie powstała sekcja fotograficzna. Raz w miesiącu mamy profesjonalne warsztaty prowadzone przez Marcina Torbińskiego. Oprócz tego CK zaprasza znakomitych fotografów- pasjonatów, którzy dzielą się z nami swoją wiedzą. Jednym z nich był Marek Jóżków laureat wielu konkursów fotograficznych krajowych i zagranicznych.

Czytaj więcej...

67163337 355091231825765 3272702626432548864 n

Foto: Małgorzata Pietras

Trzy popularne hasła, które są synonimem wczasowicza nad naszym morzem to: leżing, smażing i parawaning. O ile jeszcze leżenie na plaży i smażenie się w promieniach letniego słońca nie przeszkadza, o tyle budowanie wokół siebie ogrodzenia z parawanów- może już irytować innych użytkowników plaż. Czy parawaning jest symbolem polskiego plażowania? Jest to zjawisko społeczne, albo styl bycia? Lub moda? Z pewnością jest to atrybut Janusza- typowego Polaka, który jest obiektem wielu memów i humorystycznych zdjęć, grafik w sieci. Czy aby na pewno bezzasadnie? Zdarzają się podobno turyści, którzy potrafią ogrodzić się już o 7 rano, by „wybrać” sobie odpowiedni teren.

Czytaj więcej...

adMROGALAOFICLAJRozmowa z Adamem Rogalą, trenerem wystąpień publicznych, dziennikarzem.

- Przez wiele lat pracował Pan jako dziennikarz telewizyjny. Dziennikarstwo bardzo odległe jest od tego, czym się Pan obecnie zajmuje, czyli od szkolenia w zakresie wystąpień publicznych, prezentacji?
- W sumie można stwierdzić że i tak, i nie. Gdy zaczynałem swoją pracę w telewizji, a była to TV Kraków, zajmowałem się tam głównie historią miasta. Badałem, szukałem. Sądziłem, że to historia, archeologia jest tym, co chcę robić. Utwierdziła mnie w tym moja późniejsza praca w kanale Discovery Historia TVN. Ale pracowałem też w faktach, byłem tak zwanym „dziennikarzem od newsów”, robiłem reportaże dla TVN 24. Tam można było nauczyć się dziennikarstwa, poznać losy ludzi, utożsamiać się z nimi. Ta praca uświadomiła mi też, że rozmówcy boją się wystąpień, ośmieszenia, mają tremę, nawet blokadę. Lub woleli nieraz, by to dziennikarz sam opracował pytania, treści, które będą prezentowane.

Czytaj więcej...

naukaModa na wybieranie kierunków technicznych na polskich uczelniach trwa w najlepsze. Trudno się temu dziwić, gdyż przy tak szybkim rozwoju technologii specjaliści z tzw. umysłem ścisłym są w cenie. Okazuje się jednak, że w branży technicznej coraz częściej przydają się również humaniści.  Humanista. Czyli kto? Nie używając naukowej definicji można napisać, że niestety jest to ktoś, kto ze względu na typ wykształcenia często jest lekceważony. To lekceważenie w wielu przypadkach zaczyna się już w środowisku studenckim. Panuje tam podział. Na tych lepszych i tych gorszych. Humanistów i ścisłowców. Skąd taka zależność?

Czytaj więcej...

Dodaj Temat

 baner balticinfo ogród bisss

 

upiotra1ab

 

ekosunreklama1ab

 

 

PRAXISreklamalogo

 reklama.e.warzynska

 

reklamamchecinski1

 

 

e.sztorc.banner

 banerunia2

 

 

 
 
 
 
MAPA STRON I II
stat4u