traktor rolnicyGdyby Boryna był współczesnym rolnikiem... W powieści Władysława Reymonta pt. "Chłopi" Maciej Boryna był zamożnym gospodarzem dla którego szczególne znaczenie miała uprawa ziemi. Gospodarstwo Boryny niewątpliwie było ekologiczne, ale dzisiaj z pewnością nie spełniłoby wymogów UE.  Od czasu akcji dzieła Reymonta w rolnictwie sporo się zmieniło. Przede wszystkim Polska wstąpiła do Unii Europejskiej, a co za tym idzie została objęta Wspólną Polityką Rolną. Dzięki temu w naszym kraju znacznie zwiększyła się liczba gospodarstw ekologicznych. Pojawiła się również moda na spożywanie wytwarzanych przez nie produktów. Chcemy być zdrowi i jeść to co zdrowe, jednak będąc w sklepie możemy zauważyć, że ceny wyrobów ekologicznych są znacznie wyższe od tych standardowych. No właśnie. Dlaczego?

Żywność ekologiczna to ta, która wytwarzana jest bez używania substancji chemicznych oraz bez GMO. (Organizmów Zmodyfikowanych Genetycznie). Proces jej produkcji oraz dystrybucji jest znacznie bardziej skomplikowany niż w przypadku innych metod wytwarzania żywności. Otóż gdyby dzisiaj Boryna był producentem wyrobów ekologicznych to miałby obowiązek oznaczania ich specjalnymi certyfikatami. Żeby je uzyskać musiałby przestrzegać wielu restrykcyjnych norm, które sprawiają, że produkcja jest bardzo kosztowna. Tym samym ceny żywności ekologicznej również są wysokie.
Każdy kto czytał "Chłopów" z pewnością pamięta historię ratowania Borynowej krowy. W tamtych czasach zwierzę to miało dużą wartość, a jego posiadanie świadczyło o majętności. Teraz aby Boryna mógł osiągnąć zysk z hodowli krów mlecznych, to musiałby ich mieć conajmniej kilkadziesiąt.

W dużym gospodarstwie koszty produkcji mleka są niższe, a jego ilość na sprzedaż wysoka. To ważne, gdyż ostatnio cena surowego mleka w skupach spada i aby zarobić, trzeba sprzedać go naprawdę sporo. Rolnikom z Zachodniopomorskiego za 100 litrów mleka płacono w skupie 131.02 zł. W województwie łódzkim cena była jeszcze niższa i wynosiła 118.83 zł za tę samą ilość mleka. Najwięcej bo 140,43 zł płacono rolnikom na Podlasiu.


Bydło hodowane jest także przeznaczane na mięso, a koszty utrzymania takiej hodowli są znacznie niższe niż przy bydle mlecznym. Wynika to między innymi z tego, że tzw. opasy ( bydło mięsne) nie wymagają kupowania specjalistycznego i drogiego sprzętu. W gospodarstwie Boryny do wydojenia krowy potrzebne były ręce i wiaderko. Dzisiejsze standardy są naturalnie wyższe i jeden z głównch bohaterów powieści Reymonta musiałby kupić np. dojarkę.
Boryna był najbogatszym gospodarzem w Lipcach, jednak dzisiaj jego gospodarstwo przypominałoby raczej zwyczajną wiejską zagrodę. Takich wbrew pozorom w Polsce wciąż jest wiele. Są miejsca, gdzie zamiast nowoczesnych maszyn i budynków można zobaczyć stare traktory i rozsypujące się stodoły.

Cieszyć może jednak fakt, że wiele takich gospodarstw jest ratowanych i rozbudowywanych. W dużej mierze następuje to za sprawą dopłat z Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Obecnie w regionalnych oddziałach ARiMR rolnicy mają możliwość składania wniosków, o przyznanie pomocy materialnej na restrukturyzację małych gospodarstw. Osoby, których wnioski zostaną pozytywne rozpatrzone mogą liczyć na wypłatę pieniędzy w wysokości 60 tys. zł. Taka pomoc ma pozwolić rolnikom na zakup materiałów i środków potrzebnych do modernizacji gospodarstw.


W życiu każdego rolnika przychodzi taki czas, gdy nie jest już w stanie sam uprawiać ziemi i musi zastanowić się nad tym, komu przekazać dorobek swojego życia. Borynie chętnych do przejęcia jego majątku nie brakowało, gdyż był on naprawdę spory. Dzisiaj ludzie często mają jednak obawy przed dziedziczeniem ziemi i podejmowaniem działalności rolniczej. Strach pojawia się zwłaszcza wtedy, kiedy chodzi o przejęcie drobnych i słabych ekonomicznie gospodarstw. Inaczej jest jednak w sytuacji, gdy są one nowoczesne i dochodowe. Wtedy chętnych do ich prowadzenia zwykle nie brakuje. Bardzo ważne jest więc restrukturyzowanie niewielkich i rodzinnych gospodarstw, które często są przekazywane z pokolenia na pokolenie. Zapewnia to bowiem ciągłość ich funkcjonowania.
Jedną z najbardziej przejmujących scen "Chłopach" jest przedśmiertny siew Boryny. Scena ta ukazuje, jak ogromną wartość nie tylko materialną, ale też emocjonalną ma dla rolnika ziemia. Siew pszenicy, żyta, czy owsa nie zawsze jest jednak wdzięczną czynnością. Wiele zależy od warunków atmosferycznych, które gdy nie są korzystne często niweczą trud włożony w uprawę.

Dzisiaj Boryna musiałby się martwić o jakość zasianego zboża, na którą negatywny wpływ ma zwłaszcza nadmierna ilość deszczu. Intensywne opady sprawiają, że gdy przychodzi czas żniw to nie tylko zboże, ale też gleba jest zbyt mokra i uniemożliwia wjazd kombajnu na pole.
W powieści Reymonta rytm życia społeczności wyznaczały pory roku i związane z nimi prace polowe. Dzisiaj życie rolników wciąż w dużym stopniu podporządkowane jest naturze.

Chociaż czasy pługa i konia już dawno minęły i współcześnie Boryna pewnie posługiwałby się specjalistycznymi maszynami, to niewątpliwie wciąż uprawiałby ziemię z dużym zaangażowaniem. U większości rolników widać bowiem przede wszystkim pasję do wykonywanej pracy, za którą należy ich szanować. To właśnie oni są producentami często zdrowej żywności, która dzisiaj jest nam bardzo potrzebna.

 

Malwina Szul

Dodaj Temat

 baner eskimos balticinfo

 

 

ekosunreklama1a

 

PRAXISreklamalogo

 

logo 03baner

 

 

BANERTYSZKAM

 

avon1mission

 

 

Untitled 1

  

toplaserbaner

 

reklamamchecinski1

 

e.sztorc.banner

   

lechbud3etap

 

 

psw

 

balticinfopl



 

 

 

 
 
 
 
MAPA STRON I II
stat4u