krzysztof nieckarzKOWRKoszalinRozmowa z Krzysztofem Nieckarzem, dyrektorem OT KOWR w Koszalinie.

- Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa to instytucja, która wspiera rolników i producentów oraz zajmuje się rozwojem rolnictwa. Jak to wygląda w praktyce w Koszalińskim Oddziale Terenowym?

- Przypomnijmy, że Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa powstał we wrześniu 2017 r. w wyniku połączenia dwóch agencji rolniczych tj. Agencji Nieruchomości Rolnych i Agencji Rynku Rolnego. Z tym, że o ile wszystkie zadania ANR przeszły do KOW,R o tyle zadania dawnego ARR w zakresie płatniczym przeszły do ARiMR. I w takim kształcie dzisiaj główne zadania KWOR można podzielić na dwa segmenty: kształtowanie ustroju rolnego i gospodarowanie zasobem oraz rozwój rynków rolnych.

- Więc w praktyce?

- W praktyce sprowadza się to do tego, że każdy rolnik może zgłosić do KOWR-u z wnioskiem o dzierżawę lub inna formę rozdysponowania nieruchomości rolnych, bądź jeśli jest lokalnym producentem to rozpocząć z nami współpracę w ramach kampanii Polska Smakuje i Produkt Polski.

Od stycznia 2019 r. aktywnie wspieramy Koła Gospodyń Wiejskich. Od pierwszego dnia obowiązywania nowej ustawy, OT w Koszalinie postanowił zintegrować i zainicjować rożnego rodzaju aktywności dla kół. Powstał projekt organizowania przez KOWR OT w Koszalinie Kongresów Kół, które w 2019 r. odbywały się czterokrotnie: w Dobrzycy, dwa razy w Białym Borze, oraz w Niedalinie. Zachęcamy również koła do współpracy z nami w ramach inicjatywy Polska Smakuje, aby certyfikowały swoje produkty, promujemy je szerszej publiczności, organizujemy ogólnopolski konkurs kulinarny Bitwa Regionów. Proces wsparcia kół gospodyń wiejskich traktujemy jako pomoc w procesie kształtowania się społeczeństwa obywatelskiego w mniejszych regionach Polski, a także miejscowości popegeerowskich.

- Jednym z głównych działań KOWR jest gospodarowanie gruntami i nieruchomościami. W tym kontekście macie Państwo styczność nie tylko z rolnikami, ale i samorządami. Co może Pan powiedzieć o tym aspekcie działalności? Czy te grunty są sprzedawane, oferowane na wynajem?

- Współpraca z samorządami co do zasady przebiega bez zarzutu. Należy pamiętać, że jednym z najważniejszych uprawnień KOWR jest nieodpłatne przekazanie nieruchomości na rzecz m.in. samorządów lokalnych na cele publiczne. Korzystamy z tego uprawnienia  możliwie jak najszerzej. Wychodzę bowiem z założenia, że niejako obowiązkiem moralnym KOWR jako spadkobiercy ANR, a wcześniej między innymi PGR jest wsparcie zwłaszcza regionów popegeerowskich. Poprzez plan Balcerowicza te miejscowości przez wiele lat były zapomniane. Ja uważam, że mając do dyspozycji takie narzędzie jak nieodpłatne przekazanie nieruchomości, wręcz zabiegam i namawiam samorządy do tego aby zkorzystały z tego uprawnienia. Cel publiczny to może być inwestycja chociażby taka jak plac zabaw, infrastruktura drogowa, wodociągowa, kanalizacyjna, to wszelkie budynki użyteczności publicznej.

- Jak ocenia Pan sytuację naszych rolników, wsi?

- Pomimo tego, że pogoda nie rozpieszcza rolników z naszego regionu, czy szerzej z naszego województwa, to prace w polach idą pełną parą. Oczywiście dochodzą do nas sygnały o tym, że zbyt mała ilość opadów doprowadza w pewnych częściach do suszy. Niemniej jednak ostateczne informacje od rolników będziemy mieli po okresie żniw . Wtedy też jako KOWR będziemy przyjmowali wnioski o umorzenie czynszu dzierżawnego w wyniku suszy. Trzeba pamiętać, że nasz region i województwo ma swoją specyfikę. Zupełnie inną niż pozostałe części kraju.

- Czyli jaką?

- Mamy niski współczynnik hodowli, a najwyższy współczynnik upraw. Do tego dochodzi również duże rozdrobnienie gospodarstw. I w ramach tej charakterystyki trzeba powiedzieć jasno, że nasz regiony stoi na bardzo wysokim poziomie. Mamy wysokiej jakości produkty, mamy kreatywnych rolników i producentów produktów lokalnych, którzy na zasadzie synergii tworzą naprawdę wspaniałe rzeczy. Do tego dochodzą konstruktywne i odpowiedzialne organizacje rolnicze i związki zawodowe, z którymi OT Koszalin merytorycznie współpracuje. Polski rolnik dzięki działalności chociażby OT Koszalin ma możliwość się rozwijać.

- Jak KOWR wspiera rolników, producentów rolnych, oprócz doradztwa?

- Nasza praca polega choćby na tym, że wyszukujemy lokalnych producentów, bardzo często zakamuflowanych, skrytych w swoich małych manufakturach, docieramy do nich i otaczamy ich swoją opieką. Ta opieka to nie tylko wsparcie i pomoc organizacyjna, czy merytoryczna ale przede wszystkim faktyczna, która sprowadza się do promowania lokalnych produktów i umożliwienie dotarcia do szerszego grona odbiorców. Chociażby organizowanie jarmarków w galerii handlowej jest jednym z najbardziej znanych działań w ramach inicjatywy Polska Smakuje. Producenci nie ponoszą kosztów organizacji takiego jarmarku a otrzymują od nas miejsce i szerokie grono konsumentów. Takich wydarzeń średnio w roku organizujemy około 30 w rożnych miastach w naszym regionie na przykład wspomniane Jarmarki Wielkanocny i Bożonarodzeniowy, Bałtyk Festiwal, ogromne wydarzenie w Kołobrzegu, które trwało trzy dni i było połączone koncertem grupy DeMono, uczestniczyliśmy w Darach Lasu w Szczecinku, w Festiwalu Kwiatów Jadalnych w Dobrzycy. Wszystkie te wydarzenia budują markę producentów, którzy w nich uczestniczą, a także realnie powiększają sprzedaż. Dzięki naszym działanią wpływamy na kształtowanie nawyków zakupowych. Promujemy patriotyzm lokalny. 

- Podmiotem dedykowanym rolnikom jest także ODR. Czym różni się ta instytucja od KOWRu?

- ODR to przede wszystkim prowadzone szkolenia i doradztwo dla rolników. Tak aby mogli skorzystać z programów unijnych. Pisanie biznesplanów, a także szkolenia z zakresu rozwoju. KOWR to dwa najważniejsze elementy: rozdysponowanie nieruchomości oraz wsparcie rynku rolnego m.in. lokalnych producentów, o których mówiłem wcześniej. Zresztą mamy znakomite relacje z Ośrodkiem Doradztw Rolniczego realizujemy wspólnie wiele ciekawych inicjatyw. Trzeba pamiętać, że nasza praca jest dla rolników i na ich rzecz więc między nami nie ma żadnej rywalizacji. Nie skupiamy się na sobie, ale na tym aby rozwiązywać konkretne problemy rolników. Dotyczy to nie tyko ODR ale również ARiMR-u czy KRUS-u, a także Lasów Państwowych czy Inspekcji Weterynaryjnej. Moja filozofia zarządzania instytucją publiczną jest prosta. Jesteśmy powołani do tego aby rozwiązywać konkretne problemy, kreować rzeczywistość, przewidywać pewne zjawiska i im przeciwdziałać, nie czekając aż coś się wydarzy i dopiero wtedy podjąć działania. Dzięki temu jesteśmy zawsze dobrze przygotowani. A w związku z tym jesteśmy pozytywnie oceniani przez naszych rolników.

 

Rozmawiał: Tomasz Wojciechowski

 

Dodaj Temat

 

 

PRAXISreklamalogo

 

reklamamchecinski1

 

 polanareklama1

 

 



 

 

 

 
 
 
 
MAPA STRON I II
stat4u