Rozmowa z Borysem Boratyńskim, koszalińskim ekspertem rynku nieruchomości,  po pracy zapalonym żeglarzem i miłośnikiem gitar

-Mówi się, że żeglarstwo kształtuje charakter. To prawda?

-Z całą pewnością. Różne sytuacje zdarzają  się na wodzie. Kształtuje się odwaga, opanowanie, samodzialność, zaradność, ale również umiejętność współpracy w zespole z załaogą oraz niesienia pomocy w ekstremalnych sytuacjach.. Żeglarstwo to kontakt z naturą, zmieniające się warunki,  czasem żegluje się w słońcu, czasem w ulewnym deszczu. Więc jak przetrwasz na wodzie, przetrwasz wszędzie. Przy pracach przy sprzęcie, uczysz się  malowania, klejenia,szlifowania itp, podczas których można nauczyć się wytrwałości, dokładności, po prostu dobrej roboty.

-A kiedy się u Ciebie zrodziło to zamiłowanie do żeglarstwa?

-Już w pierwszej klasie podstawówki, za sprawa rodziców zapisałem się do sekcji żeglarskiej Gwardii Koszalin. Nauczyłem się pływać i wciągnęło mnie to dosłownie. Każdą wolną chwile i oczywiście całe wakacje spędzałem na wodzie. Już wtedy wiedziałem, co będę chciał robić w dorosłym zyciu. Chciałem zostać trenerem tej dyscypliny. Także naturalną drogą było to, że po ogólniaku poszedłem na AWF, na kierunek trenerski, specjalność żeglarstwo. W zawodzie pracowałem krótko. Miałem juz rodzinę i trzeba było myśleć o jej utrzymaniu, a w żeglarstwie zarobki nie były niestety dobre. Paza tym w naszym regionie nie było pracy w tym zawodzie.

-Z żaglówek przerzuciłeś  na deskę surfingową?

-Tak po okresie pływania na żaglówkach regatowych zainteresowałem się windsurfingiem. Jest bardzo ciekawą i stosunkowo tanią formą żeglarstwa, używany sprzęt można kupić w granicach 1000 złotych, a nauka podstaw zajmuje niewiele czasu. Mamy w Koszalinie wspaniałe warunki do uprawiania tego sportu. Bliskość morza i jeziora sprawia, że w przeciagu 30 min. mogę już cieszyć się pływaniem na desce. Najczęsciej surfuje po Jamnie, jeziorze Bukowo i  morzu. Lubię wyjazdy na ciepłe wody - Hiszpanii, Grecji, czy Chorwacji. Tam są idealne warunki, ciepła woda i sprzyjający wiatr.

-Zdarzyło Ci się uszkodzić podczas surfingu deskę?

-Owszem to nieuniknione, ale najbardziej wspominam, kiedy pływając na Bałtyku złamał mi się  maszt, kilka kilometrów od brzegu. Drogę powrotną pokonałem wiosłując rękami. Po dotarciu na plażę nie mogłem się podnieść.

-Wiem, że nie zakończyłeś przygody z żeglarstwem.

-Tak, w ubiegłym sezonie kupiłem jacht klasy Micro i uczestniczyłem w wielu regatach organizowanych na jez. Jamno. Lubię współzawodnictwo podczas regat. To jest to, co mnie kręci, mówiąc młodzieżowym językiem.

-Jesteś też wicekomandorem Jacht Klubu Koszalin. Co ciekawego możesz o tym powiedzieć?

-W moim przypadku, przygoda z żeglarstwem jest na całe życie, a Jacht Klub jest miejscem gdzie mogę, oddać się swojej pasji, jak również przekazać swoją wiedzę młodym adeptom tego pięknego sportu. Jacht Klub rozwija się, w zasadzie ubiegły sezon był naszym pierwszym sezonem szkoleniowo-regatowym. Nasi zawodnicy startowali w wielu regatach lokalnych i centralnych. Byliśmy też organizatorami kilku imprez żeglarskich. W tym sezonie rozpoczynamy pracę szkoleniowa w nowym miejscu, a mianowicie na przystani Koszałka w Koszalinie-Jamno, gdzie powstała nowa marina i gdzie JKK ma swoją na razie bardzo skromną bazę. Bedziemy w tym sezonie organizatorem ogólnopolskich regat o  Baltycki Puchar Klas, gdzie czołówka młodzieżowych żeglarzy klas regatowych będzie mogła się zmierzyć, korzystając z nowego obiektu mariny.

-Podczas jednej z naszych rozmów, wspominałeś że grałeś na gitarze. Rozumiem że miałeś własną, elektryczną?

-Tak, to był początek lat 80, grałem w zespole o nazwie Plac Zabaw. To był zespół rockowy, koncertowaliśmy, próby mieliśmy poczatkowo w SP 4, a później w Młodzieżowym Domu Kultury. Co do pierwszej gitary- to była stara polska Samba, którą dostałem od brata. Była w stanie “do remontu”  i trzeba było poświecić wiele godzin na jej odrestaurowanie. Ale było warto, efekt był świetny. Wtedy porządne gitary były bardzo drogie. Później były kolejne coraz lepsze. Do dzisiaj mam zawsze kilka w swoim arsenale. Kupuję co jakiś czas, stare 20-30 letnie i przywracam je do stanu świetności. Bardzo lubię to zajęcie.

-Zagrałes kiedyś romantyczną balladę dziewczynie?

-Kiedyś grałem inny repertuar i nie były to ballady. Teraz chyba prędzej. Z wiekiem stałem się bardziej sentymentalny.

- A jakie zespoły lubisz?

- Klasykę rocka oczywiście, min.: Zeppelin'ów, Deep Purlpe, Whitesnake, UFO z nowszych U2, Simple Minds, Billy Idol jak również gitarzystów Vai’a, Satrianiego, Malmstenn’a, Moore’a i innych.

 

Rozmawiał: Tomasz Wojciechowski

  • borys2borys2
  • borys_boratynskiborys_boratynski
  • FB_IMG_1422641960698FB_IMG_1422641960698
  • DSC04362DSC04362
  • IMG-20141008-WA0000IMG-20141008-WA0000

Dodaj Temat

 reklama balticbd

calidozaworarka

polanareklama1

 

lechbudholenderska1

 

inwestbohwawy

banerekfotowoltaika210x240px3

 

 

balticinfopl

 

dermalogicalogo1


logonieruchomosci ew1

logopraxis

pamprofil

 

4mobile

banerbogurscy
 banerek1
logo just
 
MAPA STRON I II
stat4u