O działalności harcerskiej, niemal nie spalonym dachu koszalińskiego ratusza i pracy samorządowej, rozmawiamy z Markiem Płazą, przewodniczącym Rady Gminy Biesiekierz.

- W życiu zajmował się Pan chyba wieloma rzeczami?

- Zdecydowanie tak, przez 30 lat pracowałem w  koszalińskiej policji, jako specjalista do spraw patologii młodzieży. Zajmowałem się trudną młodzieżą, uzależnieniami, narkotykami. Ale też przez 40 lat byłem instruktorem harcerskim. Prowadziłem spotkania edukacyjne, współpracowałem też z Powiatowym Centrum Wspierania Rodziny.

- Skąd to zainteresowanie harcerstwem?

- Bo mój tata był przedwojennym harcerzem, a moi pierwsi drużynowi to nie kto inny jak Maria i Ryszard Uliccy, pamiętam że były to lata 60. Harcerstwo, mimo że już nie tak popularne, jak kiedyś, pozwalało na przeżycie wielu ciekawych przygód, takich jak spalenie namiotu, zagubienie w lesie i inne. 

- Wielu osobom kojarzy się Pan jako wieloletni szef sztabu Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w Koszalinie. Ile lat organizował Pan koszaliński sztab WOŚP? 

- Dokładnie 15 lat. I bardzo ciepło wspominam ten okres, bo przewinęło się przez WOŚP wielu fajnych ludzi. Podczas jednego z finałów Orkiestry wystrzelone fajerwerki spadły na dach koszalińskiego ratusza. Dzięki czujności strażaków nie doszło jednak do pożaru.

- Ale w końcu opuścił Pan rodzinny Koszalin na rzecz Biesiekierza.

- Tak wyszło. W Biesiekierzu nadal współpracowałem , tym razem ze świetlicami gminnymi w zakresie akcji i spotkań edukacyjnych przeciw narkotykom i dopalaczom. Po 10 latach padła propozycja bym z listy PSL wystartował na radnego i udało się. Ale z samorządem jestem zwiazany po raz pierwszy.

- I jakie są Pana odczucia?

- Wybrano mnie Przewodniczącym Rady Gminy, więc pierwsze co zrobiłem to kilka dni z nosem w książkach i internecie. Status gminy, budżet, ustawy- to wszystko było dla mnie nowe. Do tego trzeba uważać, by podczas sesji był porządek. Współpraca z wójtem gminy, byłym wicestarostą koszalińskim, Andrzejem Leśniewiczem układa się bardzo dobrze. Co do samorządu, to według mnie niektóre przepisy i procedury powinno się poprawić, ulepszyć. Dlatego przygotowujemy się do zmiany statusu gminy.

- Jaką gminą jest w Pana opinii Biesiekierz?

- Gmina składa się z 11 sołectw. Największym wyzwaniem jest remont dróg dojazdowych, chodniki i tworzenie nowych boisk i placów. Pomysłów jest wiele, mamy co robić przez kolejne 4 lata. Marzy mi się, by wszyscy radni patrzyli na gminę jako całość, a nie przez pryzmat własnego środowiska.

Rozmawiał: Tomasz Wojciechowski

Komentarze   

Krysti
+1 #1 Krysti 2015-02-19 11:07
"Dlatego przygotowujemy się do zmiany statusu gminy."
Jaki gmina ma status teraz a jaki jest status docelowy?
Cytować

Dodaj Temat

 reklama balticbd

calidozaworarka

polanareklama1

 

lechbudholenderska1

 

inwestbohwawy

banerekfotowoltaika210x240px3

 

 

balticinfopl

 

dermalogicalogo1


logonieruchomosci ew1

logopraxis

pamprofil

 

4mobile

banerbogurscy
 banerek1
logo just
 
MAPA STRON I II
stat4u