jesienpatrycjastachowskaJesień nadeszła nad Pomorze. Jesienne widoki- takie jak liście, urokliwe miejsca, zwierzęta, czy morze, uchwyciły w obiektywie osoby, których fotografia jest pasją. Niech zdjęcia autorów mówią same za siebie: Patrycja Stachowska, Marek Józków i fotograf kryjąca się pod pseudonimem Jana Jana. 

Czytaj więcej...

 

w2Na terenie Pomorza Środkowego działa grupa, która od początku swojego istnienia zajmuje się rekonstrukcją i odtwarzaniem historii, umundurowania i wyposażenia tak zwanych Żołnierzy Wyklętych. Grupa Rekonstrukcji Historycznej GRYF- bo o niej mowa, to 12 osób dla których historia i jej ożywianie jest sposobem na ciekawe życie i spełnianie misji której się podjęli. Pomysł stworzenia grupy rekonstrukcji historycznej zrodził się wiosną 2012r. Autorem idei był Marcin Maślanka, pasjonat historii z Koszalina. Jak sam twierdzi:- Walcząc o nazwanie jednego z rond w Koszalinie imieniem mjr. Zygmunta Szendzielarza „Łupaszki” zauważyłem, że ciężko jest się przebić z wiedzą na temat tego bohatera czy 5 Wileńskiej Brygady AK, a w społeczeństwie wiedza na ten temat jest znikoma.

Czytaj więcej...

bbbRozmowa z Borysem Boratyńskim, wicekomandorem Jacht Klubu Koszalin, żeglarzem, uczestnikiem niedawnych Mistrzostw Europy Mastersów i Juniorów w klasie Europa, które odbyły się w Kamieniu Pomorskim.
- Jak wspominasz swój udział w niedawnych żeglarskich Mistrzostwach Europy?
- Bardzo przyjemnie, były to mistrzostwa dla kategorii, czyli osób od 35 roku życia, oraz dla juniorów. Najstarszy uczestnik zmagań miał 68 lat. Zawody te odbywają się co roku w wybranym kraju i mieście Europy. Cała impreza trwała nieco ponad tydzień. Brało w niej udział 36 mastersów i 116 juniorów, w tym aż 53 dziewczyny. Uczestnicy byli głównie z Polski, ja jako jedyny masters startowałem z Koszalina.
- Było trudno?
- Było 8 wyścigów, po 2 dziennie. Zająłem ostatecznie 14 miejsce. Ścigaliśmy się na Zalewie Kamieńskim, trasa była czworobokiem olimpijskim.

Czytaj więcej...

wielkabitwaszczecinek‘’Wielka bitwa’’w Szczecinku odbędzie się za sprawą Muzeum Wału Pomorskiego i II Wojny Światowej, które jest organizatorem dwudniowej imprezy historycznej związanej z walkami na Pomorzu w 1945 roku. Głównym wydarzeniem dwudniowej imprezy będzie widowisko historyczne z udziałem grup rekonstrukcji historycznych odnoszących się do walk na Pomorzu. Będzie można zapoznać z umundurowaniem i wyposażeniem żołnierzy , a to tylko jedna z wielu atrakcji, jakie czekają na odwiedzających tą imprezę uczestników. Do Szczecinka zawita także sprzęt wojskowy i to w niemałej liczbie , bo na miejscu będzie można zobaczyć samochód terenowy Dodge WC- 52 , słynny motocykl używany przez żołnierzy Armii Czerwonej -M- 72 , działo przeciwpancerne ZIS- 2 i nie lada atrakcję: czołg T – 34.

Czytaj więcej...

kkrgrunwaldOddział orków rodem z "Władcy Pierścieni", tekturowy czołg na polu bitwy... Czy to bitwa pod Grunwaldem? Tak, ale w jednej z corocznych inscenizacji. O swoim udziale w tych wydarzeniach opowiadają nam członkowie Koszalińskiej Kompanii Rycerskiej, Adrian Gojdź i Bartłomiej Zielonka.

- Od jak dawna Kompania jeździ pod Grunwald?

- Od 2001 roku, więc już parę ładnych lat.

- Jak wygląda sam wyjazd, przygotowanie do bitwy? 

- Na Grunwald wyjeżdżamy już prawie tydzień przed sama bitwą. Pakujemy cały sprzęt na przyczepkę i wyruszamy w kilkugodzinną podróż. W odtwórstwo historyczne bardzo często bawią się całe rodziny. Nie jest więc niczym niezwykłym wspólny wyjazd par, rodziców z dziećmi, czy nawet całych rodzin. Przed samą bitwą każdy z oddziałów uczestniczy w manewrach organizowanych przez dowódcę. W piątek odbywa się też próba generalna, zaś sobota to już przygotowania przed samą bitwą: czyszczenia sprzętu, ostatnie poprawki i wymarsz na pole bitwy.

- Ekwipunek i stroje są z epoki. A samo otoczenie- obozowisko, namioty, nocleg?

- Nie tylko stroje, ale cały nasz sprzęt wzorowany jest na źródłach historycznych pochodzących z okresu okołogrunwaldzkiego (przełom XIV i XV wieku).

Czytaj więcej...

lucjan2Lucjan Sowiński, ekonomista z wykształcenia,  na co dzień pracuje w jednej z koszalińskich firm. W wolnych chwilach pochłania go gra na akordeonie. Opowiada nam o swojej pasji.

- Czemu akurat akordeon?
- Jako młody uczeń drugiej klasy szkoły podstawowej w Łagiszy (w Zagłębiu, dzisiaj województwo śląskie) skąd pochodzę, dostałem propozycję nauki gry na mandolinie w zespole mandolinistów prowadzonym przy klubie kultury Kopalni Zawadzki w Dąbrowie Górniczej . Był to bardzo popularny sposób muzykowania w tamtym czasie. Opanowałem szybko technikę gry na mandolinie, ale pojawiła się też propozycja nauki gry na akordeonie. Ten instrument bardzo podobał się mojej mamie i mnie też zaimponował. Problemem było tylko nabycie instrumentu. Na szczęście mój tata zawsze znalazł oszczędności na takie pomysły.

Czytaj więcej...

dno1O nowej inicjatywie skierowanej do kobiet, pod nazwą "Dama na obcasach" rozmawiamy z jej autorkami: Anną Sak i Kamilą Łabiak.

- Dama na obcasach- czym jest ta inicjatywa?

K.Ł.- To wspólna inicjatywa moja i Marzeny Kulik, jako współwłaścicielek Kliniki Medycyny Estetycznej i Dermatologii dermaArt oraz Anny Sak, właścicielki hotelu Marina Mielno. Zaplanowałyśmy cały cykl spotkań dla kobiet, podczas których poruszane będą interesujące sprawy związane z modą, urodą, kosmetologią czy zdrowiem.

- Ile Pań bierze udział w tych spotkaniach? I kim jest taka przykładowa "dama na obcasach"?
K.Ł.- Ilość osób na cykle spotkań jest ograniczona, zaproszenia można wygrać w rożnych konkursach jak również dzwoniąc pod dane numery telefonu które dostępne sa zawsze na plakatach i naszym fanpage.
A.S.- Dama na obcasach to kobieta z klasą, z pasją, z chęcią do działania, singielka, mężatka i rozwódka. Każda z nas potrzebuje spotkania się w „babskim” gronie by pomówić o życiu, trendach, poznać nowinki.

Czytaj więcej...

wos11

W godzinach pracy Zastępca Burmistrza Karlina, Piotr Woś nosi garnitur i krawat. Natomiast w wolnym czasie zamienia ten strój na motocyklową kurtkę, wsiada na motor i jedzie na Mazury lub w Bieszczady. O swojej motocyklowej pasji opowiada nam w tym wywiadzie.

- Jak zaczęła się ta motocyklowa przygoda?

- Jako nastolatek bardzo chciałem dostać motorynkę, ale tak naprawde to motocykle od zawsze mnie intrygowały. I ta pasja trwa do dziś.

- Jest Pan obecnie posiadaczem takiej maszyny. A jakiej marki?

- Po 17 latach przerwy od jazdy na motorze zdecydowałem się w końcu na zakup i był to Suzuki Bandit. Jest to model poniekąd sportowy, idealny do dalszych wycieczek.

Czytaj więcej...

robertgorgoldarlowoRozmowa z Robertem Gorgolem ,człowiek z wielką charyzmą, muzykiem ,nauczycielem i promotorem.
- Prócz pasji, którą jest dla Ciebie muzyka, czym się zajmujesz w życiu zawodowym?
- Aktualnie pracuję w Darłowskim Ośrodku Kultury im. Leopolda Tyrmanda, dzięki temu mogę robić zawodowo to, co lubię :-) Pracuję również w Zespole Szkół Morskich jako nauczyciel i wychowawca - tu również się nie nudzę. Podczas zajęć pozalekcyjnych prowadzę szkolny zespół "Niezbędny Balast" , który głównie gra muzykę żeglarską i szantową. Zespół brał udział w wielu projektach, konkursach, warsztatach i oczywiście bardzo często koncertuje na różnego rodzaju festynach, targach, promując tym samym szkołę.
-Kiedy zaczęła się Twoja przygoda z muzyką ?
- Przygoda z muzyką zaczęła się jeszcze w rodzinnym domu, od rodziców przeszła chęć tworzenia i wspólnego muzykowania.

Czytaj więcej...

tan4

Rozmowa z Joanną Maculewicz, zajmującą się profesjonalnie tańcem hinduskim
- Altin Ates- co oznacza Twoj pseudonim?

- W pewnym momencie, gdy zaczęłam występować, dotarło do mnie że zapowiedź typu: wystąpi Asia, czy też przed państwem: Joanna w tańcu Bollywoodnie robi wrażenia tajemniczości. Więc konieczne było stworzenie pseudonimu, nie za trudnego i w klimacie. I tak powstał Altin Ateş – po turecku Złoty Ogień. Z dalece skomplikowanych obliczeń wychodzi mi, ze już około 9 lat zajmuję się tańcem hinduskim.  W sumie nie powinnam się dziwić – Zespół Tańca Indyjskiego Chandni niebawem będzie miał pięć lat.

Czytaj więcej...

tlb

Baltic Race 2016, którego organizatorem jest Fundacja Break The Limits, jest wyścigiem jachtów z Polski do Szwecji, który rozpocznie się 30 kwietnia i potrwa do 7 maja. To jedyny taki wyścig charytatywny, którego celem jest zebranie funduszy na obozy żeglarskie dla dzieci z domu dziecka w Łbiskach i z ubogich rodzin. Załogi będą rywalizować o Puchar Break The Limits. Wygra załoga, która najszybciej pokona trasę: Sopot – Kalmar – Sopot (ok. 380 mil
morskich).

Czytaj więcej...

Dodaj Temat

 reklama balticbd

calidozaworarka

kuncerokladka1a

polanareklama1

 technikumwkarlinie1a

 

lechbudholenderska1

 

inwestbohwawy

banerekfotowoltaika210x240px3

 

 

balticinfopl

 

dermalogicalogo1


logonieruchomosci ew1

logopraxis

uniastrzelnicabanerek1pamprofil

 

4mobile

banerbogurscy
 banerek1
logo just
 
MAPA STRON I II
stat4u