Rozmowa z proboszczem parafii w Śmiechowie, dziekanem dekanatu Mielno, ks. Romanem Gałką

- Jak ksiądz trafił do Śmiechowa? Czemu akurat powołanie na tą plebanię?
- Pan Jezus powiedział do Apostołów „idźcie i nauczajcie” i te słowa odnoszą się do każdego kapłana. W każdej chwili kapłan musi być przygotowany na służbę w parafii. W moim życiu kapłańskim dzień 28 sierpnia 2003 roku, to dzień kiedy z woli Bożej i nominacji ówczesnego Biskupa Marian Gołębiewskiego zostałem mianowany proboszczem parafii pw. Matki Bożej Królowej Polski w Śmiechowie. Jest to moja pierwsza proboszczowska parafia. Wcześniej pracowałem jako wikariusz w Połczynie Zdroju i w Koszalinie.

Czytaj więcej...

Ekolodzy nie pozostawiają złudzeń, Morze Bałtyckie jest coraz bardziej zanieczyszczone. Trafiają tu scieki, zanieczyszczenia i degradacji ulega naturalna fauna wodna. Morze Bałtyckie pomimo, że nie należy do największych na świecie zajmuje czołowe miejsce w niechlubnym rankingu najbardziej zanieczyszczonych mórz. Rocznie spływa do Morza Bałtyckiego średnio 479 km3 wód rzecznych ze zlewni o łącznej powierzchni 1649550 km2, stanowiącej terytorium siedmiu wysoko uprzemysłowionych państw. Wokół Bałtyku żyje około 150 mln ludzi, a nad nim znajduje się ok. 1000 portów i przystani.

Czytaj więcej...

Rozmowa z Jerzym Hardie- Douglasem, burmistrzem Szczecinka

-Czy dziś określiłby Pan Szczecinek jako dobre miejsce na przyszłość?

-Nic się nie zmieniło. Szczecinek to jedno z lepszych miejsc „do życia” w Polsce. Unikatowe położenie sprawia, że czujesz się jak na wiecznych wakacjach. Wychodzisz z domu i po chwili jesteś nad wodą , w lesie, czy w zabytkowym parku. Czysto, schludnie, jak w Niemczech czy Skandynawii. Dokoła tereny do joggingu, spacerów, jazdy na rowerze. Ciekawa oferta kulturalna, dobre szkoły, coraz lepsza opieka zdrowotna. Do tego najbezpieczniejsze miasto w zachodniopomorskim czyli i jedno z najbezpieczniejszych w Polsce.

Czytaj więcej...

Rozmowa z płk Markiem Rusieckim, lekarzem chirurgiem, dyrektorem Wojskowej Specjalistycznej Przychodni Lekarskiej w Koszalinie.

- Czuje się pan bardziej lekarzem czy wojskowym?
-Zawsze przede wszystkim lekarzem. Lekarz wojskowy nie ogranicza się do pracy tylko w wojsku i dla wojska, przez ponad 30 lat pracowałem równolegle w różnych zakładach cywilnej służbie zdrowia.
-Jak wygląda kształcenie lekarzy wojskowych?
- Wtedy gdy ja odbywałem edukację medyczną, a było to w nie istniejącej już Wojskowej Akademii Medycznej w Łodzi były to normalne studia medyczne plus ok. 40 procent zajęć więcej przeznaczonych na szkolenie wojskowe od szczebla szeregowca do szczebla taktycznego. Więc nie było lekko. Lekarze wojskowi w pierwszej kolejności byli przydzielani do służby w różnych jednostkach wojskowych, nieliczni trafiali do szpitali.

Czytaj więcej...

8 marca- obchodzić czy nie obchodzić? Sądzę, ze każdy dzień powinien być świętem, bo każde 24 godziny są inne i niepowtarzalne. O ile Dzień Kobiet jest miłym akcentem, symboliką, to nie powinien zastępować szacunku do kobiety i troski o nią na co dzień. Jedni uważają że Dzień Kobiet jest potrzebny i dzień ten wrósł w nasz system kulturowy. „Komunistyczny relikt”- powiedzą przeciwnicy.

Czytaj więcej...

W dniach 17 i 18 kwietnia 2015 roku odbędzie się w Klubie Studenckim Tawerna we Wroclawiu III Ogólnopolski Zlot MIłośników Folk Metalu. Impreza na stałe wpisała sie juz w kalendarz festiwali metalowych i folkowych w Polsce. Zaistniała dzięki bardzo małej grupie zapaleńców,którzy za własne środki,dużym nakładem sił zorganizowali te imprezy.

Czytaj więcej...

Mieszkaniec Koszalina, Marcin Wawrzynkowski, mimo że nie jest z wykształcenia historykiem, wydał ostatnio książkę o polskich kanonierkach z okresu II wojny światowej. Opowiada nam o swojej pasji.

- Czemu akurat okręty i morze?

- Zawsze mnie do tego ciągnęło, a okręty wojenne, w szczególności polskie okręty wojenne są po prostu piękne. Wystarczy pojechać do Gdyni i chwilę popatrzeć na ORP Błyskawicę i jej wspaniałą sylwetkę. Na mnie zawsze to robiło wrażenie, choć dla wielu to tylko pomalowana na szaro kupa żelastwa. 
- Wiem, że jesteś modelarzem i zajmujesz się składaniem okrętów. Skąd pasja do tego typu modeli ?
- Z zamiłowania do militariów i techniki wojskowej. Dzięki temu można obejrzeć okręt czy samolot w 3D nie wychodząc z domu. Zawsze interesowały mnie okręty i samoloty i tego typu modele najczęściej lądują na moim warsztacie.

Czytaj więcej...

-Zawód florystki, kwiaciarki, jest na pewno ciekawy- mówi Kinga Stefańska z kwiaciarni Fantazja Będzina- ale trzeba lubić kwiaty, bibeloty i kompozycje. Pani Kinga od wielu lat zajmuje się kwiatami, aranżacjami, prowadzi też wypożyczalnię dodatków ślubnych. Wspomina też, że w tym roku nie będzie wielkich zmian co do kwiatowych trendów na wiosnę.
 -Propozycje na Wielkanoc to przewaga koloru białego, oczywiście z tradycyjną żółcią i zielenią. Modne są również kolory pastelowe.   Coraz większą popularnością cieszą się dekoracje ręcznie robione indywidualnie pod klienta. Ostatnio do łask wracają goździki w różnych kolorach. Mieszane   z gerberą , różą czy tulipanem. Jeżeli chodzi o kwiaty doniczkowe to storczyki w różnych odmianach i kolorach są niezastąpione.  - przyznaje właścicielka Fantazji.

 

Czytaj więcej...

Rozmowa z Jackiem Borkowskim, archeologiem z Muzeum Okręgowego w Koszalinie

-Jest Pan znany mieszkańcom Koszalina z wielu wykopalisk prowadzonych w mieście. Jak zaczęła się Pana przygoda z archeologią?
-Trafiłem na studia archeologiczne w 1994 roku, był to poznański UAM. Na wybór kierunku studiów miały wpływ opowieści kolegów, wyobrażenie o tym, że po studiach archeologia faktycznie będzie przygodą życia z poszukiwaniem skarbów i niebezpiecznymi wyprawami. Rzeczywistość okazała się bardziej prozaiczna, co nie znaczy że archeologia jest nudna, bo nie jest. Najbardziej fascynujące jest trzymanie w rękach "na żywo" odkrytego znaleziska.
-A chciał być Pan kimś innym z zawodu?
-Przez chwilę chciałem studiować stomatologię.

Czytaj więcej...

Zdjęcia robię od zawsze, ale takie którymi chciałabym się z kimś podzielić, zaledwie od kilku lat. Zaczęłam od uzyskania certyfikatu w Bałtyckiej Szkole Fotograficznej, a następnie już we własnym zakresie zakochałam w photoshopie. Jeżeli można coś szarego pokazać w sposób barwny, to tak właśnie staram się to pokazać.

Bywa, że jest to bliskie kiczu, ale barwa i światło to główni  moi sprzymierzeńcy .Fotografuję prawie wszystko, ale celem i tym czego ciągle się uczę jest portret . Jak dotychczas wystawiałam swoje prace wspólnie z członkami Koszalińskiej Grupy Fotograficznej "W OBIEKTYWIE" mam jednak nadzieję, że za parę lat będę miała swoją autorską wystawę pt. PORTRET.

 

Ewa Maliszewska

więcej na: http://maliszewska-foto.pl/o-mnie/

 

 

Rozmowa z Beatą Pieńkowską z Zachodniopomorskiego Klubu Wysokich.

- Proszę coś opowiedzieć o Państwa działalności. Czym się zajmujecie?
- Nasz klub jest klubem nieformalnym, ale ulegnie to niedługo zmianie i będziemy oddziałem Ogólnopolskiego Klubu Wysokich. Pierwsze spotkanie Ludzi Wysokich w Koszalinie miało miejsce 15 listopada 2014 r. Pomysł powstał po wyjeździe w sierpniu 2014 r. na ogólnopolskim balu Wysokich w Busku-Zdroju. Okazało się, że na północy kraju nie ma grup ludzi wysokich i nikt o czymś takim nie słyszał. Dowiedziałam się, że na południu Polski Ludzie Wysocy tworzą swoje grupy, organizują sobie wzajemnie wolny czas, pomagają sobie. Obecnie jest nas 18 osób, z województwa zachodniopomrskiego z takich miast jak: Koszalin, Złocieniec, Kołobrzeg, Szczecin, Szczecinek i Słupsk.

Czytaj więcej...

Dodaj Temat

 reklama balticbd

calidozaworarka

 

reklamamchecinski1

 

lechbudIIetap

 

inwestbohwawy

 

vertaxofertareklama1

banerekfotowoltaika210x240px3

 assetlogolarge

 

balticinfopl

 

dermalogicalogo1


logonieruchomosci ew1

logopraxis

pamprofil

 

4mobile

banerbogurscy
 banerek1
logo just
 
MAPA STRON I II
stat4u