Zdjęcia robię od zawsze, ale takie którymi chciałabym się z kimś podzielić, zaledwie od kilku lat. Zaczęłam od uzyskania certyfikatu w Bałtyckiej Szkole Fotograficznej, a następnie już we własnym zakresie zakochałam w photoshopie. Jeżeli można coś szarego pokazać w sposób barwny, to tak właśnie staram się to pokazać.

Bywa, że jest to bliskie kiczu, ale barwa i światło to główni  moi sprzymierzeńcy .Fotografuję prawie wszystko, ale celem i tym czego ciągle się uczę jest portret . Jak dotychczas wystawiałam swoje prace wspólnie z członkami Koszalińskiej Grupy Fotograficznej "W OBIEKTYWIE" mam jednak nadzieję, że za parę lat będę miała swoją autorską wystawę pt. PORTRET.

 

Ewa Maliszewska

więcej na: http://maliszewska-foto.pl/o-mnie/

 

 

Rozmowa z Beatą Pieńkowską z Zachodniopomorskiego Klubu Wysokich.

- Proszę coś opowiedzieć o Państwa działalności. Czym się zajmujecie?
- Nasz klub jest klubem nieformalnym, ale ulegnie to niedługo zmianie i będziemy oddziałem Ogólnopolskiego Klubu Wysokich. Pierwsze spotkanie Ludzi Wysokich w Koszalinie miało miejsce 15 listopada 2014 r. Pomysł powstał po wyjeździe w sierpniu 2014 r. na ogólnopolskim balu Wysokich w Busku-Zdroju. Okazało się, że na północy kraju nie ma grup ludzi wysokich i nikt o czymś takim nie słyszał. Dowiedziałam się, że na południu Polski Ludzie Wysocy tworzą swoje grupy, organizują sobie wzajemnie wolny czas, pomagają sobie. Obecnie jest nas 18 osób, z województwa zachodniopomrskiego z takich miast jak: Koszalin, Złocieniec, Kołobrzeg, Szczecin, Szczecinek i Słupsk.

Czytaj więcej...

Pomoc społeczna na wsi jest trudnym zadaniem, wymagającym zaangażowania.  Wspieraniem potrzebujących zajmują się także stowarzyszenia. Jednym z nich jest będzińskie Stowarzyszenie Lepsze Jutro.-  Stowarzyszenie jest organizacją pozarządową, działającą na rzecz środowiska lokalnego.  Działamy od 2008 roku. Zajmujemy się głównie osobami niepełnosprawnymi oraz tymi, które są w trudnej sytuacji życiowej, materialnej- wyjaśnia prezes stowarzyszenia, Stanisława Papajewska- Hanasz. Stowarzyszenie organizuje warsztaty,  pomoc przy rehabilitacji dla niepełnosprawnych, aktywuje zawodowo poprzez różne programy, także przy współpracy z Urzędem Gminy, wspiera poradnictwem w rozwiązywaniu problemów społecznych.

Czytaj więcej...

Rozmowa z Pawłem Wielgosem, właścicielem Studia Tatuaży Artystycznych "Pablo" w Sławnie

- Dlaczego właśnie tatuaże?

- Moja przygoda z tatuażami zaczęła się w wieku 16 lat, miałem wtedy zrobiony tatuaż, który niestety nie należał do udanych. Postanowiłem sam spróbować i stało to się moją pasją.

- Co dają tatuaże ?

- Zależy od indywidualnego człowieka, jednym dodają odwagi i pewności siebie , drudzy upamiętniają  ważne wydarzenia swojego życia , tj;narodziny dziecka, , portrety zmarłych.

- Czy tatuaże są modne?

- Tak, robią się coraz modniejsze we wszystkich środowiskach i grupach wiekowych. Największą jednak popularnością cieszy się przedział wiekowy 20 - 40 lat.

 - Czy sam masz tatuaże?

- Tak , mam kilka między innymi na nodze, ręce i plecach.

Czytaj więcej...

Kiedy mówimy...rękodzieło -to mamy najczęściej na myśli coś wytworzone w sposób nieprzemysłowy, posiadające walory artystyczne, a do tego jeszcze zawierające motywy typowe dla kultury, w której to coś powstało. Dla wielu rękodzieło to również coś wykonane przede wszystkim ręcznie, estetycznie, z pomysłem i zrobione w niewielkich ilościach, bo zapewne świadczy to o unikatowości danego wyrobu rękodzielniczego. W naszym kraju rynek rękodzieła niewątpliwie  ma swój czas i stale się rozwija,chociaż też napotyka swoje trudności. Ludzie znudzeni już powtarzalnymi i masowymi artykułami z sieciówek i zalewającej nasz rynek tzw.chińszczyzny zapragnęli czegoś innego czyli oryginalnego, a co za tym idzie swoją drogę rozpoczęła moda na to wszystko, co wykonane ręcznie i nie tylko ładnie wygląda,ale ma też wartość użytkową. Tego najczęściej poszukujemy zarówno do domu jak i na prezent, a trzeba przyznać, że na naszym zachodniopomorskim rynku jest w czym wybierać. 

Czytaj więcej...

Rzadko się zdarza, by pasje zawodowe przechodziły z pokolenia na pokolenie- z ojca na syna. Tak stało się w rodzinie koszalińskich lekarzy, gdzie dr nauk medycznych Tomasz Marszałek, znany chirurg, przekazał wiedzę i pasję do zawodu swojemu synowi Maciejowi. Małżonka doktora Tomasza Marszałka także jest lekarzem, specjalistą chorób skórnych. Wspólnie prowadzą od 1986 r Prywatne Gabinety Specjalistyczne, zajmujące się chirurgią ogólną, naczyniową oraz dermatologią.

Czytaj więcej...

O działalności harcerskiej, niemal nie spalonym dachu koszalińskiego ratusza i pracy samorządowej, rozmawiamy z Markiem Płazą, przewodniczącym Rady Gminy Biesiekierz.

- W życiu zajmował się Pan chyba wieloma rzeczami?

- Zdecydowanie tak, przez 30 lat pracowałem w  koszalińskiej policji, jako specjalista do spraw patologii młodzieży. Zajmowałem się trudną młodzieżą, uzależnieniami, narkotykami. Ale też przez 40 lat byłem instruktorem harcerskim. Prowadziłem spotkania edukacyjne, współpracowałem też z Powiatowym Centrum Wspierania Rodziny.

Czytaj więcej...

Rozmowa z Maciejem Spruttą, Prezesem Stowarzyszenia Przyjaciół Koszalina

- Czym zajmuje się Stowarzyszenie Przyjaciół Koszalina?

- Stowarzyszenie Przyjaciół Koszalina już od 20 lat zajmuje się promowaniem historii Koszalina i integracją pionierów naszego miasta. Pionierzy, to osoby, które zamieszkały bądź urodziły się w Koszalinie w latach 1945 – 1955. Część z nich skupionych jest w Klubie Pioniera Miasta Koszalina. Klub ten jest otwarty na nowych członków. Opiekujemy się nimi – często chorymi bądź niepełnosprawnymi – zasłużyli sobie na to. 

 

 

Czytaj więcej...

O aktorstwie opowiada Wojciech Rogowski, aktor Bałtyckiego Teatru Dramatycznego w Koszalinie. W ubiegłym roku obchodzący 25 lecie swojej pracy zawodowej.

  •     Chciałem być aktorem bo?

Bo właśnie szkoła aktorska była najbliżej. Pochodzę z Białegostoku i tam właśnie ukończyłem wydział lalkarski Szkoły Teatralnej im. A. Zelwerowicza w Warszawie. Zawsze fascynował mnie teatr, estrada. W ogólniaku brałem udział w  różnych kabaretach, występach estradowych.

 

Czytaj więcej...

Marek Józków o sobie:

  • Czemu akurat Koszalin?

Pochodzę z Działdowa, to urokliwa miejscowość na Mazurach. Do Koszalina trafiłem z powodów zawodowych. Moją wielką, życiową pasją jest fotografia i tu znalazłem zatrudnienie najpierw jako technik fotograf w Wojewódzkim Zarządzie Kin, następnie między innymi jako fotoreporter pierwszej prywatnej gazety Goniec Pomorski.

Czytaj więcej...

Dodaj Temat

 reklama balticbd

calidozaworarka

polanareklama1

 

lechbudholenderska1

 

inwestbohwawy

banerekfotowoltaika210x240px3

 

 

balticinfopl

 

dermalogicalogo1


logonieruchomosci ew1

logopraxis

pamprofil

 

4mobile

banerbogurscy
 banerek1
logo just
 
MAPA STRON I II
stat4u