PiotrHuzarPrezesKIPHRozmowa z Piotrem Huzarem, Prezesem Koszalińskiej Izby Przemysłowo- Handlowej.

- Jakie działania podjęła Koszalińska Izba Przemysłowo- Handlowa, by w związku z zaistniałą sytuacją epidemiologiczną bronić interesów swych członków- firm zrzeszonych, oraz podmiotów gospodarczych z Koszalina?

 

- W tym przypadku najistotniejsze jest, aby osoby które decydują o tym jak ma wyglądać pomoc dla przedsiębiorców miały spójny przekaz od nich samych. Dlatego też od samego początku angażujemy się w wypracowywanie modelowych rozwiązań i opiniujemy to co zostało już wypracowane. Przedstawiciele KIPH uczestniczą w wielu spotkaniach i konsultacjach, które w całości „przeniosły się” do Internetu. Jesteśmy również po czterech posiedzenia Rady Przedsiębiorców przy Rzeczniku MŚP Adamie Abramowiczu, który dał się poznać jako skuteczny obrońca interesów przedsiębiorców. Podczas tych posiedzeń wypracowywane są bardzo konstruktywne wnioski, które częściowo są uwzględniane przez rządzących. Jako Izba wysłaliśmy kilka apeli i stanowisk do rządzących, Marszałka Województwa Zachodniopomorskiego czy Prezydenta Miasta Koszalina, z propozycjami optymalnych w naszej ocenie rozwiązań. Pracujemy również w większej grupie organizacji zrzeszających przedsiębiorców z terenu Pomorza Środkowego, w której poza organizacjami z Koszalina są również Izby z Kołobrzegu i Słupska.

Staramy się też na bieżąco informować naszych Członków o aktualnych możliwościach jakie dają programy pomocowe, przekazywać zweryfikowane materiały w różnych formach. Przekazując informacje weryfikujemy je aby wyeliminować wszechobecny chaos informacyjny, to jest szczególnie istotne w tej chwili. Zachęcam do odwiedzenia naszej strony internetowej, tam można znaleźć informacje o naszych działaniach.

 

- Czy sądzi Pan że stanowiska ZPP, BCC, Rzecznika MŚP odnośnie pomocy dla przedsiębiorców będą faktycznie brane pod uwagę, przyniosą rezultat?

 

- Część postulatów reprezentatywnych organizacji przedsiębiorców jest brana pod uwagę. Mamy jedynie zastrzeżenia, że mimo wszystko jest to za mała część a rozwiązania powinny być wdrażane sprawniej. Niejednokrotnie modelowe rozwiązania są „podane na tacy” przez Krajową Izbę Gospodarczą, Związek Przedsiębiorców i Pracodawców czy Business Centre Club. Nad optymalnymi rozwiązaniami pracują tam sztaby ludzi z potężnym doświadczeniem praktycznym jak i zapleczem merytorycznym. Co istotne od samego początku wszyscy jednogłośnie biją na alarm, że jedynie proste i szybkie procedury są gwarantem skutecznej i realnej pomocy.

 

- Ale niestety często proste nie są....

 

- Niestety w praktyce wprowadzane procedury proste nie były, panował również komunikacyjny chaos dodatkowo utrudniający sprawę. Teraz w części przypadków da się zauważyć poprawę w stosunku do pierwotnych rozwiązań.

- A może firmy, ich właściciele, pracownicy, są lekceważeni przez rząd?

 

- Trudno to ocenić. Z wieloma decyzjami można się nie zgadzać i być niezadowolonym. Rząd pochylił się nad losem przedsiębiorców stosunkowo szybko, tylko tempo prac i efektywność rozwiązań nie spełniała oczekiwań.


- To znaczy?

 

- Na przełomie marca doszło do sytuacji, że apelowaliśmy do rządzących aby wdrożyli „tarczę antykryzysową” jakakolwiek ona jest, z założeniem późniejszego jej poprawienia. Przedsiębiorcy nie mogli dalej czekać na idealną pomoc, liczyło się jakiekolwiek wsparcie. Teraz mamy już tarczę 2.0 a nawet mówi się już o niedługim wprowadzeniu tarczy 3.0, mamy też „tarczę finansową”. Można uznać, że z wersji na wersję jest coraz lepiej, pozostaje pytanie czy nie mogło być tak od początku. Idealnie nie jest nadal. Niestety mam wrażenie, że we wszystkich tych rozwiązaniach nie dostrzega się powagi sytuacji w jakiej znalazły się niektóre branże.

 

- Na przykład w gastronomii, czy w przewozach?

 

- W bardzo istotnej dla naszego regionu branży turystycznej czy też powiązanej branży transportowej sytuacja jest tragiczna ponieważ przychody spadły do zera. Sytuacja dotyczy również małych punktów usługowych. W tych przypadkach obecna pomoc jest po prostu niewystarczająca a proponowana kwota wsparcia 5000 złotych jest symboliczna.

 

- Pana opinia na temat tarczy 2.0?

 

- Jest lepsza od tarczy 1.0 i nadal nie jest tym czego oczekiwali przedsiębiorcy. Prace nad udoskonalaniem są na stałe wpisane w proces powstawania „tarczy”. Przewiduję, że powstaną jeszcze kolejne wersje. Organizacje reprezentujące przedsiębiorców na bieżąco wnoszą swoje uwagi do wypracowywanych rozwiązań.

 

-Ale "odmrażania" gospodarki chyba nie powinno się zacząć od lasów?

 

Żadna pomoc nie przyniesie rezultatu, jeżeli nie wrócimy wszyscy do pracy i nie zaczniemy możliwie normalnie funkcjonować. Musimy jak najszybciej wrócić do pracy z zachowaniem zasad bezpieczeństwa. Firmy muszą zacząć działać na możliwie maksymalnych obrotach. Gastronomia, hotele i małe punkty usługowe muszą zacząć przyjmować klientów. Trzeba zachęcać a nie zniechęcać turystów do wakacyjnych wyjazdów i odwiedzania naszego regionu. Obecny plan odmrażania gospodarki wydaje się sensowny z jednym zastrzeżeniem.

 

- Jakim?

 

- Powinniśmy znać daty kolejnych etapów luzowania restrykcji i powinny one nastąpić jak najszybciej. Dostrzegamy też konieczność przeprowadzenia kampanii społecznych ułatwiających wszystkim oswojenie się z nową rzeczywistością. Co do lasów, nigdy się bardziej nie cieszyłem z możliwości spaceru po lesie, jak w chwili obecnej.
- Czy KIPH wspiera personel medyczny w walce z koronawirusem?

 

- Przekazujemy zrzeszonym przedsiębiorcom prośby i informacje na temat możliwych form pomocy. Firmy wspierają szpitale i personel indywidualnie, pośrednictwo biura Izby ogranicza się do roli informacyjnej.

 

- Ile może jeszcze potrwać cała ta sytuacja? Czy przedsiębiorcy powinni nastawiać się na tygodnie, czy miesiące?
- Tego nie wie niestety nikt, i to jest jeden z największych problemów przedsiębiorców. Aby móc cokolwiek planować, chcemy znać daty wycofywania kolejnych obostrzeń a ich nie znamy. Ja osobiście mam przekonanie, że część ograniczeń jest „na wyrost” i większość przedsiębiorców już teraz poradziłaby sobie ze zorganizowaniem swojej pracy w sposób bezpieczny dla wszystkich. Wystarczą minimalne wytyczne bezpieczeństwa.

 

- A propos organizacji pracy i spotkań. Co z cyklem spotkań ze specjalistami z róznych z urzędów, skierowanych do firm, oraz konferencjami online?

 

- Biuro Izby działa bez zakłóceń. Mamy narzędzia aby wszelkiego rodzaju spotkania przeprowadzać zdalnie. Wszystkich zainteresowanych zapraszamy do kontaktu.

 

 

Rozmawiał: Tomasz Wojciechowski

Foto: Marcin Torbiński

 

Wywiad ukazał się w papierowym wydaniu tygodnika koszalińskiego "Miasto".

 

Dodaj Temat

 

 

PRAXISreklamalogo

 

reklamamchecinski1

 

 polanareklama1

 

 



 

 

 

 
 
 
 
MAPA STRON I II
stat4u