piotrflensO tym, czy przetargi publiczne są łatwo dostępne dla przedsiębiorców, oraz o sytuacji biznesu, rozmawiamy z Piotrem Flensem, właścicielem jednej z najstarszych i najbardziej znanych firm budowlanych na rynku koszalińskim, członkiem wielu stowarzyszeń branżowych i biznesowych.

- Czy według Pana, jako przedsiębiorcy, płacenie podatków w Polsce to przywilej, czy konieczna danina?
- Podatki powinny być dobrem narodowym i każdy powinien je płacić. Podatek powinien być prosty w naliczaniu i w rozliczaniu, być efektywny.Dziwi mnie obecna wrzawa z powodu wprowadzenia podatków dla sklepów wielkopowierzchniowych i banków. Przecież to takie same firmy jak i inne, w tym moja . Trzeba rozliczać polityków z polityki fiskalnej w zakresie naliczania podatków i ich wykorzystania.

- A czy biurokracja urzędów nie jest u nas zbyt wielka? Chodzi mi także o procedury przetragowe.
- Oczywiście, machina urzędnicza została rozbudowana w sposób niesamowity. Procedury zastępują logiczne myślenie. Urzędnicy po prostu boją się konsekwencji, by nie zinterpretować niewłaściwie przepisów. Należałoby zacząć od zmiany ustawy o zamówieniach publicznych, w jej ramach pozwolić działać bardziej lokalnie, pro gospodarczo. W zakresie budownictwa zwróciłbym uwagę na odpowiedzialność inwestorów w zakresie przygotowania inwestycji. Bardzo dobre rozeznanie i właściwie przygotowany program użytkowy, to podstawa. Następnie projekt, odpowiednio zweryfikowany rzez zespół sprawdzający, pod nadzorem inwestora, który bierze udział w projektowaniu. Dobry projekt, bez wad , oraz rezerwa w budżecie wykonania- to dalsze dwie ważne sprawy.

- Czyli procedury przetargowe w budownictwie należy zmienić i to gruntownie?
- Budownictwo to nie jest precyzyjna produkcja. Powinna być już jak wspomniałem, rezerwa na przypadki nieprzewidziane w projekcie a niezbędne w wykonaniu. Natomiast w przetragu organizowanym przez inwestora publicznego, powinna być brana pod uwagę wiarygodność i historia wykonawcy. Co to za firma, która musi udokumentować zaledwie 5 lat działalności? Dlaczego nie całą swoją historię ? Dlaczego ograniczamy to do 5-ciu lat? Stąd startuje wiele firm typu "krzak", które nie mają potencjału i zdolności do wykonania zamówienia. Oferują natomiast niskie stawki, a cena jest niestety priorytetem w przetargach. Dlatego często mamy, co mamy. Firmy upadają, znikają, inwestycje są rozgrzebane. Powinniśmy zrobić tak, jak w Niemczech. Firmy branżowe są tam zrzeszone w odpowiednich izbach, weryfikujących ich wiarygodność i historię biznesową. Proszę zobaczyć, ile lokalnych firm pada. Obecnie w budownictwie rentowność na poziomie 3% wykonania jest wartością bardzo dobrą i nie osiągalną w przetargach.
- Natomiast w skali mikro, lokalnie?
- W Koszalinie na przykład buduje się niewiele a jeżeli to tylko mieszkania, lub domy mieszkalne. Do lamusa przeszły inwestycje nietypowe,trudne technicznie jak np.: robione przez moją firmę siedziby banków, czy budynki biurowe., pensjonaty Rosną wymagania klientów, ceny materiałów dyktują spółki z kapitałem zagranicznym często są to ceny zawyżane na które nie mamy wpływu .Próbujemy utrzymać się na rynku obniżając cenę produktu kosztem płac pracowników i inwestowania w firmę. Stąd stawki za pracę w budownictwie są takie, a nie inne. Brakuje budowlańców z prawdziwego zdarzenia, brakuje- co podkreślam fachowców. Z jednej strony walczymy z nieudolną ustawą o zamówieniach publicznych, ale walczymy też z nieuczciwą konkurencją. Niestety w biznesie jest także sporo nieuczciwości i wciąz prężnie działa szara strefa.
- Czyli jest o wiele trudniej, niż kiedyś?
- Tak, bo niewiele osób zdaje sobie sprawę, jak skomplikowane jest dziś prowadzenie firmy. Nieraz zasypia się o północy i wstaje bladym świtem, z głową zaprzątniętą problemami. Pensja, którą dostaje na przykład pracownik, to tylko część kosztów jego utrzymania, więcej niż drugie tyle trzeba za niego zapłacić do urzędów.To musi się zmienić Większość budynków robiona jest w cyklu rocznym, a rozliczenia z inwestorami odbywają się najczęściej raz na kwartał. Jeżeli zatem przyjmiemy koszt wybudowania jako 100% a zysk jak mówiłem 3 % to miesięcznie przerabiamy 1/12 ze 100% czyli ok. 8%. Dlaczego zatem u inwestorów funkcjonuje system płatności raz na kwartał, lub jeszcze rzadziej ? Czyli ja wykładam cztery razy w roku po 3 x 8 = 24 % a zarabiam – jak dobrze pójdzie 3 %. Czy to jest normalne? Jak Inwestor nie ma środków to nie powinien rozpoczynać budowy.Takie przypadki ,,występują” najczęściej ( ale nie tylko ) przed każdymi wyborami. 

- Jakie jest więc rozwiązanie, jako konkluzja naszej rozmowy?

- Powtórzę jeszcze raz: przepisy należy zmienić, a biznes nie powinien być zależny od polityki lokalnej i polityki wogóle. W przetragu wykonawca nie może odpowiadać za błędy projektowe co często widnieje w umowie. Trzeba powiedzieć "nie" – stanowcze- " nie" dla złych procedur, złej ustawy, niczym nie uzasadnionej ostrożnosci urzędników, braku ponoszenia przez nich odpowiedzialności za przygotowanie inwestycji I to bez względu na opcję polityczną, czy zasięg działania.

Rozmawiał: Tomasz Wojciechowski

Komentarze   

Krzysztof
+1 #1 Krzysztof 2016-02-02 08:49
Bardzo ciekawy tekst.
Cytować

Dodaj Temat

 reklama balticbd

calidozaworarka

 

reklamamchecinski1

 

lechbudIIetap

 

inwestbohwawy

 

vertaxofertareklama1

banerekfotowoltaika210x240px3

 assetlogolarge

 

balticinfopl

 

dermalogicalogo1


logonieruchomosci ew1

logopraxis

pamprofil

 

4mobile

banerbogurscy
 banerek1
logo just
 
MAPA STRON I II
stat4u