O tym, że chleb to  wbrew pozorom coś niezwykłego, rozmawiamy z Wiesławem Reichertem,współwłaścicielem piekarni „Bajgiel” w Będzinie.

- Oferta pieczywa piekarni „Bajgiel” kusi aromatycznym zapachem świeżego i naturalnie wypiekanego pieczywa, mnogością rodzajów. Co jest potrzebne aby chleb był dobrze wypiekany?

- Na pewno dobra mąka i półprodukty, ale też pasja i serce do chleba. Nasze wypieki są nie tylko tradycyjnie wypiekane, jest w nich też serce piekarza.

 

 

 

- Państwa piekarnia wpisała się już od wielu lat w klimat gospodarczy powiatu, wspieracie między innymi różne imprezy i akcje. Skąd w ogóle wziął się pomysł by zająć się pieczeniem chleba?

- Tak naprawdę zaczęliśmy od wypiekania obwarzanek , popularnie nazwanych bajglami, stąd też nazwa firmy.

 

Historia „Bajgla” w Będzinie rozpoczyna się w 1990 roku. Wspólnie ze wspólnikiem, Janem Wodeckim zdecydowaliśmy się na kupno budynku gospodarczego, w którym po remoncie rozpoczęto produkcję. Na wyposażeniu znalazł się gazowy piec własnej konstrukcji do warzenia bajgli. Przy wyłącznie własnym nakładzie pracy dzienna produkcja kształtowała się na poziomie 200 – 300 wiązek. Początkowo rynkiem zbytu były sklepy w Koszalinie i okolicy, lecz aby myśleć o rozwoju należało poszukać możliwości poszerzenia grona odbiorców. Przełomem okazało się wejście na rynek miasta Szczecin, gdzie popyt na obwarzanki okazał się prawie nieograniczony. Po tym okresie działalności, nastąpiła stopniowa mechanizacja prac i zwiększenie zatrudnienia, a produkcja wzrosła do 3000 wiązek dziennie. Wyroby firmy pojawiły się w punktach sprzedaży w Poznaniu, Warszawie, Wrocławiu a także w Trójmieście i na Śląsku.

- A co właściwie oznacza termin „bajgiel”?

- Bajgiel to termin branżowy pochodzenia żydowskiego, oznacza dosłownie koło obwarzone, czyli obgotowane.

- Obaj Panowie jesteście piekarzami?

- Wspólnik tak, natomiast ja jestem inżynierem o specjalności konstrukcji maszyn. Ale gdy trzeba potrafię upiec chleb. Wie Pan, gdy prowadzi się własną firmę, człowiek musi być wszechstronny. Ważny jest zgrany zespół, dla właścicieli „Bajgla” załoga jest majątkiem!

- Kiedy zaczęliście wypiekać chleb?

- Po pięciu latach. Wybór był uzasadniony lokalizacją firmy: odległość 6 km od morza, liczne ośrodki wczasowe w sąsiedztwie oraz usytuowanie przy trasie Koszalin – Kołobrzeg. Wiązało się to także z możliwością wzmożonego popytu w sezonie letnim. Pierwsze bochenki chleba zostały upieczone w połowie czerwca 1995 roku.

- Ale „Bajgiel” to także znakomite wyroby cukiernicze, ciasta i torty.

- Owszem, bo nie można się skupiać tylko na pieczywie, a życie czasem trzeba sobie osłodzić. Oferujemy pyszne ciasta i torty. Każdy znajdzie tu coś dla siebie.

- Jak udaje się wam konkurować z dostawcami pieczywa do hipermarketów?

- Współpracujemy z lokalnymi sieciami Sano , oraz większymi takimi jak Carrefour, Kaufland, Żabka, Intermarche, Piotr i Paweł, czy Tesco. Okazuje się, że mimo pieczywa np. wypiekanego na miejscu, czy dostarczanego przez innych dostawców, udało nam się pozyskać stały rynek zbytu. Myślę, że przede wszystkim dzięki jakości oferowanych produktów.

Rozmawiał: Tomasz Wojciechowski

Dodaj Temat

 reklama balticbd

calidozaworarka

 

ARKA zyczeniabn2017toplaserkoszalinlogo1

baneredu4you1

reklamamchecinski1                                                

teproogłoszenieopracebalticinfo1

lechbudIIetap

logo.rgb

e.sztorc.banner

inwestbohwawy

 

vertaxofertareklama1

banerekfotowoltaika210x240px3

 assetlogolarge

 

balticinfopl


logonieruchomosci ew1

logopraxis

pamprofil

 

4mobile

banerbogurscy
 banerek1
logo just
 
MAPA STRON I II
stat4u