MaciejBerlickijubieluszsianowaO tegorocznych obchodach 675 lecia Sianowa i o planach na rozwój gminy, rozmawiamy z burmistrzem Sianowa Maciejem Berlickim.

- Czy jubileusz Sianowa będzie jakoś szczególnie wyjątkowy? 
- Wyjątkowe jest przede wszystkim to, że Sianów ma już 675 lat. Dokładnie 11 lutego 1343 roku miasto otrzymało akt lokacyjny, więc trudno, żeby nie był to dla sianowian i osób związanych z naszą gminą dzień szczególny. I taki, mam nadzieję, będzie. Przygotowaliśmy specjalną galę, z krótkim przedstawieniem historycznym uczniów SP 2, częścią oficjalną oraz główną atrakcją, czyli koncertem Anity Lipnickiej. To jednak jeden wyjątkowy dzień, a chcemy podkreślić wagę tego jubileuszu przez cały niemal 2018 rok. W sposób wyjątkowy chcemy również na galę zaprosić mieszkańców. W najbliższym czasie trafi na każdej skrzynki pocztowej zaproszenie w formie pocztówki z dawnych lat.

- Jak przebiegać będą te rozłożone w czasie obchody jubileuszowe?
- W większości będą opierać się o wydarzenia, które mają u nas już i swoją renomę i tradycję. To wydarzenia typu Dni Ziemi Sianowskiej, Folk Film Festiwal, Dożynki Gminne, Sfera Kultury, to też wiele mniejszych wydarzeń tak w Sianowie jak i na terenach wiejskich. To również szereg wydarzeń historycznych, jak Majówka z Historią czy rekonstrukcja upamiętniająca wybuch Powstania Warszawskiego. Jeśli dołożymy do tego wiele wydarzeń sportowych, tych cyklicznych i tych wyjątkowych, jak choćby Mistrzostwa Polski Seniorów w Badmintonie czy 70-lecie Victorii Sianów, a ponadto aktywność mieszkańców czy stowarzyszeń, to ukaże się obraz rocznicy pełnej życia. Oczywiście jubileusz będziemy starali się pokazywać na co dzień, mamy logo oparte na herbie sprzed lat, mamy papier firmowy czy też koperty jubileuszowe do korespondencji, gadżety promocyjne też będą przypominały o naszym święcie. Wyjątkowa też będzie torba przygotowana już na trzecią edycję akcji „Sianów kontra świat”.
- Czy sądzi Pan że jubileusz wzbudzi zainteresowanie mieszkańców gminy, ale także i przyjezdnych?
- To powinien ocenić każdy mieszkaniec. My robimy wszystko, aby oferta była ciekawa i atrakcyjna. Chcemy, aby mieszkańcy Gminy i Miasta Sianów czuli się wyjątkowo. Zresztą proszę pokazać mi samorządy podobne wielkością i zasobnością do naszego, które potrafią przedstawić tak szeroką ofertę wydarzeń w różnych dziedzinach? Warto dodać, że nie odbywa się to kosztem innych wydatków, nie zapominamy o bieżącym funkcjonowaniu, o inwestycjach. A co do zainteresowania, każdy szuka czegoś dla siebie, nie narzekamy jednak na frekwencję , również gości z zewnątrz. Takie połączenie powoduje poprawę wizerunku. O naszej gminie dużo i dobrze się mówi. Cieszę się z tego.
- Jaki jest koszt tych wydarzeń? Rozumiem że są one pokrywane z budżetu gminy?
- Koszty podzielone są pomiędzy różne instytucje i działy, bo to i kultura i promocja. To również sport. Trudno więc je dokładnie określić, jednak jedynym wydatkiem wyższym niż w latach poprzednich jest koncert Anity Lipnickiej. Na Gali Rybogryfa zawsze był koncert, jednak nie byli to artyści o takiej renomie, więc koszty były mniejsze. Oczywiście większość wydatków to budżet gminy, jednak na największe imprezy staramy się pozyskiwać środki z różnych źródeł, mamy wielu partnerów wspierających takie wydarzenia. Czasem jednak pojawiają się zarzuty po co stawiamy na kulturę, po co na sport. Moim zdaniem samorząd to rozwój zrównoważony, a dla mieszkańców ważne jest, aby ich pieniądze- bo budżet to przecież środki wspólnoty samorządowej, a taką tworzą mieszkańcy- były wydawane gospodarnie, rzetelnie na różne działania. Czyli na oświatę, pomoc społeczną, drogi, chodniki, różne „rury w ziemi”, ścieżki rowerowe, boiska. Ale też na działania miękkie. Ważny jest rozsądek. A taki, mam nadzieję, widać w sianowskim samorządzie.
- Wspomniał Pan że budżet Sianowa na ten rok jest "kosmiczny". Czyli jaki? Wyrwany z kosmosu, nierealny?
- Najkrócej mówiąc oznacza to rekordowe dochody i rekordowe wydatki. I nie są to kwoty minimalnie wyższe niż w latach poprzednich. Od kilku lat nasz budżet tak po stronie dochodów jak i wydatków był niższy niż 60 mln zł, a w roku 2018 dochody to około 68 mln zł, wydatki to ponad 74 mln zł. Deficyt jest znaczny, jednak nasze zadłużenie jest niskie, a nadwyżka z lat poprzednich na tyle wysoka, że powinniśmy sobie poradzić. Od lat prowadzimy konsekwentna politykę finansową. Stąd dość ograniczona i bezpieczna kwota, na która chcielibyśmy wyemitować obligacje -pomiędzy 2 a 3 mln zł. Ten budżet to również ogromne środki pozyskane ze źródeł zewnętrznych- blisko 15 mln zł- i rekordowa kwota na wydatki inwestycyjne - blisko 24 mln zł. Czeka nas więc ciężka praca nad realizacją wszystkich zadań i poszukiwania wykonawców do inwestycji. To w tej chwili największy problem samorządów.
- Kilka słów o planach związanych z projektem Mieszkania Plus?
- Od początku roku 2017 rozpoczęliśmy rozmowy z funduszem realizującym program Mieszkanie Plus, czyli BGK Nieruchomości. W czerwcu ubiegłego roku podpisaliśmy warunkową umowę inwestycyjną na budowę 168 mieszkań. Byliśmy jednym z kilku samorządów tej części Polski, który ma szansę na realizację tego ważnego dla wszystkich programu w jego pierwszym etapie. Obecnie współpracujemy przy opracowaniu koncepcji zabudowy i zagospodarowani osiedla, a liczba mieszkań oscyluje w okolicach 150. Czekamy już na konkretne wyliczenia i od tego będziemy uzależniać konkretną realizację. Jedna rzecz, która jest ważna to dokładne określenie wysokości czynszu, bo nie chodzi o to, żeby wybudować, a mieszkania będą stały puste, a o to, aby były dostępne cenowo. Mam nadzieję, że tę konkretną wiedzę będziemy mieli w ciągu kilku najbliższych miesięcy. Jest zainteresowanie tym programem w naszej gminie, więc z niecierpliwością oczekuję konkretów.
- Niektórzy nie mogą Panu darować że budynki po dawnej fabryce zapałek zostały zburzone, miał Pan na to jakiś wpływ?
- Niestety wpływu na to nie miałem, czy też bardziej sianowski Urząd nie miał żadnego. Oczywiście wiem, że wielu osobom jest po prostu przykro z tego powodu. Jednak jest to teren prywatny, na wyburzenia właściciel uzyskał wszelkie potrzebne zgody. Nie zmienia to jednak faktu, że dziedzictwo i pamięć o Fabryce Zapałek będzie żywa w Sianowie jeszcze przez wiele, wiele lat. Aby jednak w realnej formie zachować w pamięci miejsce w którym fabryka przez wiele lat funkcjonowała, tworzony jest miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego. Chcę, aby teren ten był przeznaczony pod budownictwo mieszkaniowe wielorodzinne nawiązujące stylem zabudowy do budynków fabrycznych. To jednak przed nami. Mamy też inny mały pomysł na upamiętnienie produkcji zapałek w Sianowie. Za wcześnie jednak aby o tym mówić. Nie jest jednak tak, że w sianowskim ratuszu zapomniano o miejscu, które  przez lata było wizytówką naszego miasta.

 

Rozmawiał: Tomasz Wojciechowski

Dodaj Temat

 

calidozaworarka

 

ekosunreklama1a

 

PRAXISreklamalogo

 

polanareklama1 2

 

toplaserbaner

 

 

edu4urodoa 

reklamamchecinski1

 

szkola karlino plakat

   

lechbudIIetap

 

 

balticinfopl



 

 

 

 
 
 
 
MAPA STRON I II
stat4u