Rozmowa z sierżant Moniką Kosiec, z Komendy Miejskiej Policji w Koszalinie

-Czy możemy dzisiaj stwierdzić, że zawód policjanta jest szanowany?

Zawód policjanta zawsze budził respekt. Dobrze, aby towarzyszył temu szacunek i społeczne uznanie dla trudów naszej służby. Policji najbardziej jednak zależy na tym, aby społeczeństwo nam ufało.

-Z tym szacunkiem i zaufaniem, sama Pani przyzna- jest raczej kiepsko...

-Takie zaufanie procentuje na pewno otwartością w stosunku do całej policji, a daje to wymierne korzyści w postaci przekazywania nam informacji. To z kolei pozwala nam na skuteczne działania, które dają Państwu poczucie bezpieczeństwa. Liczba rozwiązywanych spraw i zatrzymań rośnie, prowadzimy też szereg akcji edukacyjnych.

 - Dlaczego akurat Pani pracuje w mundurze?

-Decyzję o wstąpieniu do Policji podjęłam 9 lat temu. Miałam wrażenie, że b?dzie to praca dla mnie. Lubię, jak wokół mnie się coś dzieje, lubię pracę z ludźmi, stąd doskonale odnajduje się w realiach służby w Policji. Są oczywiście momenty, gdy najzwyczajniej w świecie mam dość, ale na szczęście zdarzają się one na tyle rzadko, że szybko potrafię sobie z tym zwątpieniem poradzić.

-Czy taka praca koliduje z Pani życiem rodzinnym?

-Służba w Policji to nie jest praca od 7.00 do 15.00. Bardzo często zajmuje więcej czasu, niż byśmy sobie tego życzyli, szczególnie, gdy ma się dom i rodzinę. Bardzo ważne jest więc, aby najbliżsi rozumieli tę sytuację i potrafili przejąć na siebie część obowiązków. Po pracy każdą wolną chwilę poświęcam więc rodzinie, aby wynagrodzić im czas, gdy nie ma mnie w domu.

-Więc w domu jest Pani bardziej kobietą, czy policjantem?

-Otóż w domu jestem po prostu kobietą, która dba o swoich najbliższych. Mam dość mocny charakter, to prawda i lubię, jak "jest po mojemu". Nie znaczy to jednak, że swojej rodzinie wydaje tylko polecenia i rozkazy.

-Decyzja o wstąpieniu do Policji zapadła w Pani życiu nagle?

-Na pewno nie była spontaniczna, tylko przemyślana. Już wtedy miałam rodzinę, dziecko, i chciałam zapewnić sobie i swoim najbliższym stabilizację życiową.

-Kobieta w mundurze z pewnością jest traktowana z uprzejmością, po dżentelmeńsku, jak choćby koledzy wpuszczają Panią w drzwiach przodem?

-Czy koledzy są dżentelmenami? Kwestia tego, jak mężczyźni zachowują się wobec kobiet to kwestia wychowania. W naszych szeregach są oczywiście tacy, którzy szanują kobiety, bez względy na to, czy to koleżanka z pracy, czy inna osoba. Niestety znam też takich, którzy o dobrym wychowaniu chyba nie słyszeli. 

 

Rozmawiał:

Tomasz Wojciechowski

  • sierant Monika Kosiecsierant Monika Kosiec

 

Dodaj Temat

 reklama balticbd

calidozaworarka

 toplaserkoszalinlogo1

baneredu4you1

reklamamchecinski1        

teproogłoszenieopracebalticinfo1

lechbudIIetap

 

e.sztorc.banner

inwestbohwawy

 

vertaxofertareklama1

banerekfotowoltaika210x240px3

 assetlogolarge

 

balticinfopl

 

dermalogicalogo1


logonieruchomosci ew1

logopraxis

pamprofil

 

4mobile

banerbogurscy
 banerek1
logo just
 
MAPA STRON I II
stat4u