bodziuMyślę, że centrum Koszalina ma niewiele do zaoferowania, zatem nie oszukujmy się, że jest w nim duży potencjał. Nie twierdzę jednak, że tego potencjału nie ma w ogóle, ale centrum przegrywa konkurencję choćby z galeriami handlowymi. A dlaczego ludzie jeżdżą do galerii handlowych? Bo mają „wiele” w jednym miejscu. Na dodatek nie mają takich problemów z zaparkowaniem samochodu, jak w śródmieściu. Dochodzi do tego jeszcze „komfort” związany z temperaturą, ponieważ zimą jest cieplej w galerii, a latem można się ochłodzić, dzięki klimatyzacji. Nie wspominając o tym, że wiele osób uważa, iż robienie zakupów w galerii jest bardziej „trendy”, niż w śródmieściu. W centrum miasta za to – oprócz problemów z parkowaniem – mamy zbyt duże odległości pomiędzy różnymi sklepami, co utrudnia zakupy w czasach, kiedy wszyscy jesteśmy zabiegani i coraz bardziej liczymy się z każdą minutą.

Dodajmy do tego też dość ograniczoną ofertę lokali gastronomicznych – jak na tętniące życiem centrum miasta. To powoduje, że konsumenci wybierają galerie handlowe, jako miejsce dokonywania zakupów.

Jak można więc ożywić centrum Koszalina? W takim ożywianiu biorą udział trzy strony: samorząd, przedsiębiorcy i konsumenci, z czego najistotniejsi są konsumenci, czyli głównie koszalinianie. Samorząd musiałby zachęcać przedsiębiorców do tego, aby inwestowali w tworzenie takich miejsc w śródmieściu, które staną się atrakcjami przyciągającymi Koszalinian i przyjezdnych.

Register to read more...

Comments   

Andrzej Kuczkowski
0 #4 Andrzej Kuczkowski 2016-02-01 09:41
Dziękuję za uznanie, nie sądzę jednak żeby rozwiązanie to było szczególnie odkrywcze. Pan Piotr ma zupełną rację mówiąc o zamkniętym kole nietworzenia ciekawych miejsc, które były tworzone nie odgórnie przez władze lokalne, a przez kapitał prywatny.
Takie obiekty miałem okazję sam obserwować w kilku polskich miastach i niezależnie od ich lokalizacji czy dostępności miejsc parkingowych tętniły życiem.
Quote
Piotr Huzar
+1 #3 Piotr Huzar 2016-02-01 07:39
[quote name="... W tej chwili takim miejscem mogłyby stać się tereny d. fabryki słodyczy Bogusławka...
Panie Andrzeju, to jest genialny pomysł.

Co do tętniącego życiem centrum, to zrobiło nam się tutaj swoiste błędne koło. Mieszkańcy nie przychodzą bo brak "atrakcji". Natomiast brak nowych atrakcji spowodowany jest faktem że nie zarabiają one na siebie. Dlaczego? Bo mieszkańcy nie przychodzą.
Quote
elzbieta
0 #2 elzbieta 2016-01-31 17:24
W obecnej chwili nie ma "centrum " Koszalina.To co zrobiono przed ratuszem to jakies ZARTY" Plac prze ratuszem winien "tetnic "zyciem a wiec kafejki, kolorowe stragany ,wszedzie muzyka ,i dostep do kawy lodow do tanca .Postawiono faktycznie "szklarnie" ktora zaslania widok z okien mieszkancom .Obecnie jest to plac-ciemnosci -mimo letniej kaskady wody.Jak mozna bylo dopuscic do takiego "stanu rzeczy"???To wlodarze koszalinscy tacy byli "madrzy i blyskotliwi !!
Quote
Andrzej Kuczkowski
+2 #1 Andrzej Kuczkowski 2016-01-31 12:32
W tej chwili to trochę płacz nad rozlanym mlekiem, ale takie miejsce można było wykreować kilkanaście lat temu ratując halę po odlewni żeliwa przy ul. Powstańców Wielkopolskich. Można było stworzyć miejsce dla realizacji kulturalnych, handlu, gastronomii na modłę łódzkiej Off-Piotrkowska. W tej chwili takim miejscem mogłyby stać się tereny d. fabryki słodyczy Bogusławka. Spełniają one wszystkie pożądane cechy - położone są w ścisłym centrum miasta, są przestrzenią zamkniętą, zapewne stworzenie zaplecza sanitarnego nie byłoby wielkim wyzwaniem. Zapewne jednak przeciw takiemu rozwiązaniu będzie status prawny popadających w ruinę budynków.
Quote

Dodaj Temat

 

 

PRAXISreklamalogo

 

reklamamchecinski1

 

bobolicestrefa2

 

 polanareklama1

 

 



 

 

 

 
 
 
 
MAPA STRON I II
stat4u