Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin

Dzik jest dziki

…dzik jest zły, ma bardzo ostre kły. Zwłaszcza, gdy bohater tej znanej piosenki wyjdzie na drogę, powodując utrudnienia w ruchu.  Zimowa aura sprzyja wędrówkom zwierząt w poszukiwaniu pożywienia, nie zwracają więc one uwagi na bliskość siedlisk ludzkich, czy przekraczanie drogi . Do kilku takich zdarzeń doszło ostatnio pod Koszalinem, niedaleko Mścic.

Zdarza się, że na drogach podmiejskich, mimo ustawionych znaków ostrzegających o pojawieniu się zwierzyny, dochodzi do potrąceń saren, lub lisów. Na drogach powiatowych nie zaobserwowano obecnie  jakiegoś szczególnego zagrożenia ze strony zwierząt leśnych. – Zdarzenia z ich udziałem są sporadyczne.

 

 

Obserwacją migracji zwierząt leśnych zajmuje się profesjonalnie związek łowiecki. Jego koła działające na terenie powiatu koszalińskiego wnioskują do Powiatowego Zarządu Dróg o instalację znaków ostrzegawczych w miejscach, gdzie występuje takie zagrożenie. Dzięki temu nasze drogi są dobrze oznakowane – tłumaczy Jerzy Banasiak, rzecznik Starostwa Powiatowego w Koszalinie.

Tereny podmiejskie, lasy i pola niejednokrotnie stają się środowiskiem bytowania zwierząt dzikich.  I chociaż koła łowieckie starają się przeprowadzać kontrolowane odstrzały i   cykliczne polowania, problem pozostaje.  Bo komercyjne polowania stają się coraz mniej opłacalne. Cena skupu jednego kilograma oprawionego mięsa dzika wynosi zaledwie 4 złote. – Zwierzyna wyrządza szkody,  wchodząc na pola , czemu staramy się zapomóc, wspierając rolników w ogradzaniu ich pól siatką i stosowaniu tzw. „pastuchów elektrycznych”.- wyjaśnia  Eugeniusz  Jakubaszek, prezes koszalińskiego koła łowieckiego Słonka.  Zapewnia też, że na bieżąco monitorowane są miejsca ingerencji zwierząt w pasy ruchu drogowego. Myśliwi przeprowadzają też planowe polowania na zwierzynę dziką, a najczęstsze mają miejsce w okresie zimowym.

Roczny plan odstrzałów łowieckich, opracowywany przez Nadleśnictwo Karnieszewice ,  jest  oparty  o inwentaryzację  zwierzyny przeprowadzanej  przez koła łowieckie Polskiego Związku Łowieckiego, który jest dzierżawcą terenów łowieckich.  Populacja saren i dzików na naszym terenie  oscyluje w  granicach kilkuset sztuk ( średnio  120-300 w zależności od obwodu),  lisy są trochę mniej liczne.  Planowany odstrzał zakłada też prognozowany przyrost naturalny, np. dla dzików przyjmuje się przyrost na poziomie ponad 100% stanu wiosennego, zatem bardzo duży.

Obecnie obowiązuje Uchwała Sejmiku Województwa o podziale województwa na obwody łowieckie. W przypadku Koszalina, z wydzierżawienia, ( a więc  z możliwości wykonywania polowania) wyłączono  obszary leśne i rolne w granicach miasta.  -Formalnie nie wolno polować nawet np. w obszarze leśnym pomiędzy Maszkowem a Kłosem. Koła łowieckie starają się, aby tereny te zostały ponownie włączone do gospodarki łowieckiej (m.in. do możliwości polowania), ale sprawy proceduralne nie pozwalają na rychłe zakończenie tematu.- wyjaśnia Jarosław Staniszewski, Nadleśniczy Nadleśnictwa Karnieszewice.

 

Registration disabled