Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin

Humaniści a rynek pracy

Dzisiejsze czasy są bezwzględne jeśli chodzi o rynek pracy. Rządzi pieniądz i zysk, twarda ekonomia i nowoczesne technologie, które wypierają empatię i ludzką samodzielność. Ale czy na pewno? Czy osoby z wykształceniem humanistycznym nie mają czego szukać w dzisiejszym świecie i nie zrobią kariery zawodowej? Okazuje się, że nie do końca jest to prawda.

Humanista to nie tylko osoba schowana za książkami, naukowiec i teoretyk. Według słownika języka polskiego PWN mianem „humanisty” określa się specjalistę w zakresie nauk humanistycznych. A nauki te zajmują się człowiekiem i jego twórczością. Mamy więc filozofię- w świecie nowoczesnym dla wielu zbędną, gdyż nowe technologie powodują lenistwo umysłowe u znacznej ilości ludzi. Ale mamy też psychologię, pracę naukową i pedagogikę, socjologię, prawo, filologię, administrację, pomoc społeczną, działalność organizacji pozarządowych, historię sztuki, media, marketing, bibliotekarstwo. politologię. Specjaliści w tych dziedzinach zawsze będą potrzebni, a nawet jeśli miejsc pracy zabraknie w jednej branży, łatwiej jest humaniście się przekwalifikować.

Bycie humanistą oznacza bycie człowiekiem ciekawym świata, nie bojącym się wyzwań i bardzo wszechstronnym. Humanista z powodzeniem poradzi sobie w dziale obsługi klienta, jako handlowiec czy ktoś, prowadzący własną firmę. Humanista lubi poszerzać swoją wiedzę, chętnie się uczy, rozwija, rzadko też koncentruje się tylko na jednej dziedzinie. Zmiana stanowiska, rozszerzenie obowiązków nie jest więc żadnym problemem. Osoby o zacięciu humanistycznym wiedzą, w jaki sposób pozyskiwać informacje, jak szukać źródeł, wyciągać wnioski, analizować.

Kompetencje humanistów

Humaniści mają bardzo dobrze rozwinięte tak zwane „kompetencje miękkie”, które dziś są bardzo pożądane przez pracodawców. Co to oznacza? Takie osoby umieją same sobie zorganizować pracę, są samodzielne, otwarte na innych ludzi, komunikatywne. Posiadają łatwość w przekazywaniu swoich myśli, poglądów, zarówno w mowie jak i w piśmie, świetnie współpracują w grupie, często są liderami. Dziś humanista musi być takim trochę człowiekiem renesansu- umieć podłączyć pralkę i odnaleźć się w cyfrowym świecie online. Humaniści zmuszeni przez rzeczywistość, coraz częściej nabywają umiejętności techniczne, analityczne, ekonomiczne. Często znają język obcy, a dzięki psychologii potrafią odczytać emocje i intencje rozmówców. Zdobywane doświadczenie i wiedza, sprawiają, że takim osobom nie jest trudno znaleźć dobrą i jednocześnie opłacalną pracę- nawet zdalną, która w dobie pandemii staje się coraz bardziej popularna.

Czy kompetencje miękkie faktycznie są czymś pożądanym? Tak, bo okazuje się że statystycznie aż 70 proc. pracodawców zwalnia pracowników właśnie z powodu braku umiejętności miękkich. Szefowie firm nie potrzebują niesamodzielnych osób, za które trzeba wszystko robić, jakby były dziećmi. Oni oczekują samodzielności, kreatywności.W 2015 r. rząd Japonii namawiał uczelnie wyższe do likwidacji studiów humanistycznych i społecznych, na co zareagowało aż 43 z 60 uniwersytetów. Chodziło o to, by kształcić nie teoretyków, a praktyków. Na szczęście, w Polsce taki trend nam nie grozi. Praktyków stara się kształcić na studiach humanistycznych Politechnika Koszalińska.Obecna rewolucja technologiczna, potrzebuje nie tylko inżynierów, ale także humanistów, którzy będą w stanie wytłumaczyć zachodzące zmiany i nadać im odpowiedni kierunek. Administracja publiczna, szkoły, media, firmy prywatne, instytucje kultury – to tylko niektóre z miejsc, gdzie dyplom ukończenia studiów humanistycznych jest przepustką do kariery. Wszystko zależy od studentów. Jeśli ktoś wie, czego chce, ma pasję i nie boi się poszerzać swojej wiedzy, to na pewno doskonale sobie poradzi na rynku pracy. – podsumowuje Prorektor d.s. Kształcenia Politechniki Koszalińskiej, prof. Krzysztof Wasilewski.

To nie są tylko puste słowa. Lista „kompetencji przyszłości”, opracowywana corocznie przez Światowe Forum Ekonomiczne zawiera m.in. kompleksowe rozwiązywanie problemów, krytyczne myślenie, kreatywność, zarządzanie ludźmi, inteligencja emocjonalna, podejmowanie decyzji i wnioskowanie. Wśród nich nie ma żadnych związanych z nowoczesnymi technologiami. Dlaczego? Bo umiejętności cyfrowe wystarczają tylko do pewnego momentu. Potem bez zaangażowania człowieka, ani rusz. Microsoft do jednego ze swych projektów stworzył zespół, w skład którego wchodził poeta, pisarz, twórca sztuk teatralnych oraz scenarzysta telewizyjny. Jak się okazało, nauki humanistyczne, społeczne, się przydały.

Chociaż pod względem kompetencji cyfrowych doganiamy Zachód, to pomijanie humanistów doprowadziło do tego, że znaczny procent firm ma problem z zatrudnieniem odpowiednich osób. Gdzie może więc pracować humanista i jaki kierunek studiów wybrać? Lista zawodów adekwatnych dla humanisty jest długa. Mogą pracować na stanowiskach marketingowych, PR-owych, wymagających kreatywności. Mogą zajmować się pozyskiwaniem funduszy zewnętrznych albo wykładać na uczelni, uczyć w szkole. Lekkość w mowie i piśmie sprawdzi się w dziennikarstwie, mediach, obsłudze klienta. Znajomość ludzkich zachowań- jest idealna do zarządzania zasobami ludzkimi lub w psychologii. Losy zawodowe absolwentów studiów humanistycznych naszej Politechniki pokazują, że znajdują oni zatrudnienie w urzędach, na uczelniach, w dużych firmach. Podczas edukacji mają możliwość odbywania praktyk w redakcjach, instytucjach i firmach, nawet na terenie całego kraju.

Może studia humanistyczne?

Obecnie kładzie się ogromny nacisk na umiejętności techniczne, zapominając albo nawet lekceważąc wartości humanistyczne. Trzeba pamiętać, że to właśnie one spajają poszczególne jednostki w funkcjonujące społeczeństwo. Humaniści działają w pojęciowej warstwie naszej kultury, dokonując rewizji pojęć, tworząc nowe – stosownie do zmian technologicznych i kulturalnych. Bez pracy humanistów trudno mówić o holistycznym rozwoju społeczeństwa. Stąd tak ważne jest kształcenie na kierunkach humanistycznych osób, które będą w stanie nie tylko wykonywać określoną pracę, ale też wyznaczać kierunek przynoszonych przez nią zmian.– twierdzi prof. Zbigniew Werra, kierownik katedry Komunikacji Społecznej i Dziennikarstwa Wydziału Humanistycznego Politechniki Koszalińskiej. Podobnie uważają studentki tego wydziału, Wiktoria Gawin i Justyna Szwed, wypowiadając się. W tej materii:- Studenci kierunków humanistycznych poprzez rozwijanie swoich zainteresowań i zagłębianie się w zagadnienia kultury, przygotowywani są do pracy nie tylko jako naukowcy, ale również jako pracownicy na rozmaitych stanowiskach oraz przedsiębiorcy.

Dziś model nauki zmienił się. Nadal jednak są osoby, które wybierają kierunek studiów nie ze względu na panujący trend (swego czasu był to marketing czy bankowość), ale na pasję. Jak powinna myśleć osoba, która decyduje się pójść na studia humanistyczne? Zastanowić się, jak w ciągu kilku lat swojej edukacji zamierza się rozwinąć. Nabyta wiedza, umiejętności, pracowitość, zaowocują potem na rynku pracy. Cwaniactwa czy lenistwa nie usprawiedliwi żaden dyplom, a życie brutalnie to zweryfikuje.

Wyższe uczelnie to miejsca, które dają nie tylko wiedzę, ale uczą kreatywności, co przekłada się na zapotrzebowanie na etat.- Przede wszystkim w ogóle warto studiować, bez względu na wybrany kierunek. Dostępne dane jasno wskazują, że absolwenci studiów zarabiają więcej, a co równie ważne – szybciej i łatwiej zdobywają pracę niż osoby, które nie posiadają dyplomu uczelni wyższej. Dotyczy to także absolwentów kierunków humanistycznych. -mówi prorektor Wasilewski.

Mit bezrobotnego humanisty obalili w 2015 r. naukowcy z Uniwersytetu Adama Mickiewicza. Przeanalizowali oni dane, dotyczące bezrobocia na przestrzeni 10 lat. Okazało się, że nie było wśród absolwentów kierunków humanistycznych osób długotrwale bezrobotnych. Dziś oczywiście mamy inną rzeczywistość, pandemia koronawirusa wywróciła poniekąd rynek pracy do góry nogami. Ale paradoksalnie, humaniści, którzy wiedza doskonale że życie, rzeczywistość, to ciągła zmiana, łatwiej dostosują się do zachodzących zmian.

Tomasz Wojciechowski


Studia to czas rozwoju

Rozmowa z prof. dr hab. Michałem Polakiem, dziekanem Wydziału Humanistycznego Politechniki Koszalińskiej


Dlaczego warto studiować na kierunkach społecznych i humanistycznych?

– W mojej opinii w ogóle warto studiować. Studia rozwijają, pozwalają na dłuższy namysł nad tym, co chce się w życiu finalnie robić. Na refleksję, która w tak skomplikowanym świecie jak obecnie jest niezbędna. Co zaś do kierunków społecznych i humanistycznych na Wydziale Humanistycznym, którym zarządzam, polecam każdy z nich. A polecam dlatego, że znam osoby, które prowadzą na nich zajęcia i wiem, że dają od siebie naprawdę bardzo dużo, aby mieć pewność, że absolwent nie będzie miał poczucia, iż na studiach zmarnował swój cenny czas.

– Jakie więc są to kierunki?

-Wśród kierunków społecznych są to: Dziennikarstwo i Komunikacja Społeczna, Europeistyka, Pedagogika. Wśród humanistycznych: Filologia Angielska i Filologia Germańska.

-Czy można i gdzie znaleźć po tych studiach pracę?

– Można znaleźć w wielu miejscach, często nawet mocno nieoczywistych.

– Nieoczywistych?

-Tak. Osoby, które trafiają do nas na studia otrzymują nie tylko solidną dawkę wiedzy. One uczą się szeregu przydatnych umiejętności, takich jak kompleksowe rozwiązywanie problemów, krytyczne myślenie, czy podejmowanie decyzji. To sprawia, że ich los nie jest z góry określony i mogą skutecznie odnaleźć się w wielu branżach. Takich, w których stawia się na elastyczność, kreatywność, komunikatywność. Niekoniecznie tych „po linii” kierunkowej.

Rozmawiał: Tomasz Wojciechowski

Foto: materiał Wydziału Humanistycznego Politechniki Koszalińskiej.

Materiał ukazał się również w koszalińskim tygodniku „Miasto”.



Registration disabled