Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin

Miecz- coś więcej niż broń

Rozmowa z Igorem Górewiczem, z wykształcenia politologiem, z pasji- autorem i wydawcą książek o broni białej, zafascynowanym kulturą i historią Słowian, konsultantem filmowym i odtwórcą, prowadzącym również kanał na youtube poświęcony Słowianom („Igor o Słowianach”) .

Jest Pan właścicielem kolekcji „Miecze Europy”, którą możemy oglądać na Zamku Książąt Pomorskich w Darłowie. Co ona zawiera?

-To kilkadziesiąt mieczy, które dobrane są konkretnie pod tą wystawę, tak by pokazać rozwój tego typu broni i zastosowane przez 3,5 tys. lat technologie. Do tego uzupełnieniem są tablice, gabloty, dokładne opisy oraz dwa filmy. Na jednym z nich pokazano proces kucia miecza średniowiecznego.

Miecze najczęściej kojarzą się ze średniowieczem, chociaż jak wiemy używano ich w starożytnej Grecji i Rzymie. Jak bardzo miecz, jako broń zmieniał się w czasie?

-Gladiusy rzymskie, o których Pan wspomniał to I, II wiek p.n.e. Miecz miał już wtedy sporą historię. Bo pojawił się w środkowej epoce brązu jakoś w 1700 r.p.n.e z przekształcenia sztyletu. Pierwsze miecze służyły wyłącznie do kłucia i wzorzec ten rozprzestrzenił szybko się. Pojawienie się miecza oznaczało także naukę walki tą bronią, musieli się nią posługiwać przecież zawodowi wojownicy. W epoce brązu miecze były odlewane, pojawił się tzw. jelec, poprzeczka służąca do osłony dłoni przed przypadkowym ześlizgnięciem się po ostrzu. Miecze mykeńskie na przykład posiadały takie osłony wygięte w górę, stąd nazwa „miecze rogate”. Potem pojawiły się miecze żelazne w Grecji, w VIII w.p.n.e. , mieczy żelaznych używali Spartanie. U Celtów miecze miały nawet metr długości, nadawano też swojej broni imię. Utożsamiano się z mieczem tak bardzo, że chowano broń razem z właścicielem. Miecze oraz różne uzbrojenie rzucano też do wody, aby odesłać je w zaświaty. Ma to swoje potwierdzenie w micie o Excaliburze, legendarnym mieczu który wydobyła z wody Pani Jeziora. Podobnie czynili Germanie, umieszczając w grobie wojownika i jego miecz.

I w końcu pojawił się miecz średniowieczny. Był faktycznie tak ciężki?

-Średniowieczny, stalowy miecz rycerski ważył z reguły ok. 2 kg i mierzył 1,20 m. Był to miecz długi, chociaż zdarzały się miecze krótkie, jednoręczne. Wczesnośredniowieczny miecz był przekuty wielokrotnie, była to praca akademicka, wymagająca rzemiosła, fachu. Trzpień miecza musiał być elastyczny, ale ostrze musiało już być twarde, by wbić się we wroga. Gdy w X w. zaniechano techniki dziwerowania, miecz nadal miał budowę kompozytową, w pełnym średniowieczu produkcję mieczy prowadzono etapami.. Jeden z fachowców wykonywał głownię, kto inny jelec, jeszcze inny mistrz szlifował i ostrzył ostrze. Istniały na przykład w Krakowie specjalne firmy „serwisowe”, reperujące uszkodzone miecze.

Miecz był drogi?

-Był. Mimo, że była to broń powszechna w użyciu, to biorąc pod uwagę technologię wykonania, wykorzystanie kruszców, srebra, ozdób w postaci szlachetnych kamieni, koszt był znaczny. Pamiętajmy, że miecz był swojego rodzaju „wizytówką” właściciela. Nie można było nosić miecza, nie będąc rycerzem. Dla plebsu pozostawał sztylet lub tasak, bardzo popularna broń sieczna.

I tu dochodzimy do tego, że miecz jest symbolem pewnych rytuałów, utożsamiany jako odzwierciedlenie ideałów rycerstwa…

-Tak. Miecz był w średniowieczu utożsamiany z symbolem krzyża, co kształtowało rycerstwo europejskie, które miało walczyć w imię wiary chrześcijańskiej. Miecz był też pewnym synonimem, używając stwierdzenia „po mieczu” nawiązywano do linii męskiej rodu. Mimo upływu czasu, miecz nie stracił znaczenia symbolicznego. Weźmy choćby nasz polski Szczerbiec, będący mieczem władzy sądowniczej. Kopia krótkiego miecza Henryka V znajduje się na wystawie, natomiast jego miecz ceremonialny mierzył powyżej 2 metrów. Niesiono go przed królem jako symbol władzy monarszej. Jeszcze dziś, w Anglii znajduje się aż 5 takich mieczy.

Potem nastąpiła zmiana uzbrojenia. Pojawiły się rapiery- dłuższe od miecza, elastyczne, otoczone osłoną na dłoń. Cenili je zwłaszcza hiszpańscy konkwistadorzy, uważając że najlepsze rapiery powstają ze stali w Toledo.

-Faktycznie, miecze z czasem zaczęły mieć osłonę ręki, oprawę rękojeści, tzw. kosze. Od XVII w. pojawia się natomiast szpada. W związku z rozpowszechnieniem broni palnej, zaczęto redukować uzbrojenie ochronne, choć nadal pamiętajmy, że to XVI wiek był świadkiem najpełniejszego rozwoju zbroi płytowej. Redukcja osłon pociągnęła za sobą zmianę w broni zaczepnej, w tym mieczy. Część głowni zwęża się, druga część służy do cięcia. W Europie Północnej i Środkowej miecz służył wówczas do cięcia, w Anglii, Hiszpanii i Francji miecz wykorzystuje się do kłucia, to tzw. miecz kolny. Pojawiają się także duże, 2 metrowe miecze dwuręczne, stosowane na polu walki przez plebejską piechotę, landsknechtów.

No dobrze a co z szablą? Było kilka jej odmian? To broń biała chyba najbardziej bliska sercu Polaka. Pamiętam, że gdy analizowano filmową scenę pojedynku pomiędzy Kmicicem a Wołodyjowskim, padło stwierdzenie że Kmicic walczył tradycyjną polską karabelą, natomiast jego przeciwnik używał lekkiej szabli. Nawet na początku XVIIIw. w jeździe armii napoleońskiej był specyficzny podział- im lżejsza jazda, tym broń biała była bardziej sieczna, np. wśród huzarów. Kirasjerzy, ciężka jazda, mieli z kolei broń przeznaczoną do kłucia.

-Na wschodzie szabla znana jest od wczesnego średniowiecza i trafiła na Ruś w IX-X w. Wiele ludów wschodnich używało tej broni, weźmy choćby Madziarów. Już w XV w. szabla pojawia się w Polsce, a od XVI w. wypiera miecz. Oczywiście, szabla pozostaje elementem kultury narodowej- noszona przy pasie, podczas wojskowych uroczystości, kojarzona z szarżą i ułanami. Jej krzywizna miała powodować łatwiejsze cięcie z góry i zadawanie ciosów. Ale skoro wspomniał Pan o pojedynku filmowym, ja z kolei przytoczę przykład ciekawego zestawienia broni białej. Czy oglądał Pan film Rob Roy z Liamem Neesonem w roli głównej?

Tak, oglądałem.

-Jest tam scena, gdy główny bohater, Szkot, stacza pojedynek z angielskim szlachcicem. Szkot używa popularnego w tamtym regionie od XVII w.pałasza koszowego, ciężkiej broni przeznaczonej bardziej do sieczenia. Jego rywal natomiast używa osiemnastowiecznej szpady, lekkiej broni służącej do kłucia, pchnięcia. Widzimy tu doskonale, jak dochodziło do konfrontacji starszych i nowszych typów broni białej. Świat mieczy jest fascynujący, polecam każdemu odkrywanie historii białej broni.

Rozmawiał: Tomasz Wojciechowski

Registration disabled