Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin

O brexicie i nie tylko

Żródło: www.gov.pl/web/wielkabrytania/

Rozmowa z dr hab. Arkadym Rzegockim, ambasadorem RP w Zjednoczonym Królestwie Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej.

Panie ambasadorze, czy Brexit wpłynął w jakiś sposób na sytuację naszych rodaków w Wielkiej Brytanii?

– Dla polskich obywateli, którzy są osiedleni w Wielkiej Brytanii i posiadają status osoby osiedlonej lub tymczasowo osiedlonej zmieni się niewiele. Osoby, które chcą pozostać w Wielkiej Brytanii na okres dłuższy niż 6 miesięcy będą musiały posiadać jeden z tych statusów. Ostateczny termin złożenia wniosku o przyznanie statusu osiedlonego to 30 czerwca 2021 r. Osoby te będą mogły mieszkać, pracować i studiować w Wielkiej Brytanii tak jak miało to miejsce do tej pory. O status osoby osiedlonej mogą starać się ci, którzy zamieszkali w UK przed końcem 2020 roku. Największe zmiany czekają tych, którzy przyjeżdżają do Wielkiej Brytanii w celu podjęcia pracy lub studiów po 1 stycznia 2021 r. Osoby takie muszą postarać się o uzyskanie wizy przed przyjazdem do Zjednoczonego Królestwa. Ścieżka wizowa dla studentów została otwarta przez Brytyjczyków już w październiku 2020 r., natomiast ścieżkę wizową dla pracowników otwarto 1 grudnia 2020 r. Od 1 stycznia 2021 r. w Zjednoczonym Królestwie obowiązuje nowy system imigracyjny, tzw. system punktowy. Aby uzyskać wizę, osoba musi uzyskać co najmniej 70 punktów. Punkty przyznawane są za: rodzaj oferty pracy, kwalifikacje zawodowe, znajomość języka angielskiego, wysokość rocznej pensji. Dodatkowe punkty są przyznawane m.in. za wyższe wykształcenie lub aplikowanie o pracę w tzw. „poszukiwanych zawodach”. Mimo, że Polska nie będzie objęta obowiązkiem wizowym dla przyjeżdżających w celach turystycznych lub odwiedzin – wizyty takie będą mogły trwać maksimum 6 miesięcy.

Czy zmiany dotyczą również polskich turystów przybywających na Wyspy?

– Trzeba też pamiętać, że od 1 października 2021 r. nie będzie można przekroczyć granicy Wielkiej Brytanii w celach turystycznych na podstawie polskiego dowodu osobistego – będzie akceptowany tylko paszport. Jedynie osoby ze statusem osiedlonego będą mogły podróżować z dowodem osobistym do końca 2025 r. Zmieniają się również zasady współpracy gospodarczej i handlowej z Wielką Brytanią, co może dotknąć tysiące polskich przedsiębiorców – wstępne informacje dot. nowych zasad współpracy handlowej można znaleźć w porozumieniu zawartym przez Unię Europejską i Wielką Brytanię w dniu 24 grudnia 2020 r. Według brytyjskiego urzędu statystycznego liczba polskich obywateli przebywających na stałe na Wyspach Brytyjskich spada. Niepewna sytuacja związana z brexitem w poprzednich latach mogła przyczynić się do podjęcia decyzji o powrocie do Polski. Mamy również informacje m.in. z polskich szkół czy parafii, że część rodzin decyduje się na powrót obawiając się skutków wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej. Jako Ambasador RP w Londynie chciałbym, aby każdy obywatel Polski czuł się najlepiej w swoim kraju i zachęcam moich Rodaków na Wyspach do rozpatrywania możliwości powrotu do kraju, lecz decyzja o tym, gdzie mieszkają nasi obywatele, należy do nich.

Niedawno głośno mówiono o tym, że Polacy wracają do kraju w związku z mutacją koronawirusa, która pojawiła się w UK. Jak wygląda obecnie ta problematyka i czy ruch lotniczy między UK a Polską jest dla pasażerów dozwolony? Jakie działania w tym zakresie zostały podjęte przez naszą ambasadę?

-Trudno jest potwierdzić skalę powrotów związanych z pojawieniem się nowego wariantu koronawirusa w Wielkiej Brytanii. Odnotowaliśmy sporo pytań o możliwość podróżowania do Polski, co może oznaczać, że część Polaków rzeczywiście chce powrócić do kraju. Zgodnie z rozporządzeniem Rady Ministrów do 13 stycznia br. obowiązywał zakaz lotów z Wielkiej Brytanii do Polski. Prosimy o sprawdzanie stron poszczególnych linii lotniczych. Przed podróżą należy sprawdzić warunki wjazdu do danego kraju, gdyż wiele państw europejskich obecnie wymaga okazania negatywnego wyniku testu na koronawirusa. Po powrocie do Wielkiej Brytanii z Polski obowiązkowe jest okazanie negatywnego wyniku testu na obecność koronawirusa wykonanego maksimum 72 godziny przed podróżą, samoizolacja przez 10 dni oraz wypełnienie formularza lokalizacyjnego (Passenger Location Form). W związku z pojawieniem się nowego wariantu koronawirusa nasi konsulowie, podobnie jak ma to miejsce od początku pandemii, otrzymują od naszych obywateli dużo telefonów i e-maili związanych z obecną sytuacją, na które starają się odpowiadać tak szybko jak to możliwe, tłumacząc sytuację i kierując obywatela do odpowiedniego źródła informacji. Najważniejsze informacje znajdują się na stronie internetowej ambasady i na naszych profilach w mediach społecznościowych. Monitorujemy również nieprzerwanie sytuację pod kątem ewentualnych problemów naszych obywateli i tam, gdzie to potrzebne i stosowne, udzielamy pomocy. Najlepszym tego przykładem jest niedawny kryzys w Kent związany z przekraczaniem granicy brytyjsko-francuskiej, wówczas od razu po pojawieniu się informacji o obecności polskich obywateli, którzy nie mogą wyjechać z Wysp, służby konsularne w Wielkiej Brytanii przystąpiły do działań mających na celu rozwiązanie sytuacji. Pomagaliśmy kierowcom poprzez rozdawanie im niezbędnych produktów, udzielanie informacji 24 godziny na dobę pod telefonem dyżurnym i mailem oraz na portalach społecznościowych, a także byliśmy w kontakcie ze służbami lokalnymi i rządem brytyjskim. Dzięki tym działaniom udało się przyspieszyć przeprowadzanie testów, a setkom kierowców udało się powrócić do domu jeszcze w święta.

Czy sądzi Pan, że Brexit „odbije się” na polskiej gospodarce i na sytuacji firm związanych rynkowo z UK?

– Pomimo zawarcia porozumienia między Wielką Brytanią a Unią Europejską sytuacja jest oczywiście niepewna i w związku z tym ciężko jest ocenić jaki wpływ brexit będzie miał na polską gospodarkę i polskie firmy. Efekt ten może też nie być widoczny od razu. Jednak fakt, iż porozumienie zostało zawarte i uniknęliśmy „twardego”, bezumownego brexitu, na pewno wzmacnia szanse na pomyślną kontynuację współpracy między UE a Wielką Brytanią. Jednocześnie zachęcamy przedsiębiorców do podjęcia natychmiastowych działań, aby jak najlepiej przygotować się na zmianę w relacjach handlowych z UK, do regularnego śledzenia strony Ministerstwa Rozwoju, Pracy i Technologii brexit.gov.pl, gdzie znajdują się niezbędne informacje nt. obowiązujących zasad, oraz do odwiedzenia zakładki „brexit” na naszej stronie internetowej, gdzie również można znaleźć aktualne informacje nt. brexitu.

Jakiego typu działalność pochłania obecnie najbardziej Państwa najbardziej, w kontekście pracy ambasady?

– W związku z sytuacją kryzysową związaną z pandemią otrzymujemy sporą ilość zapytań od obywateli o możliwość powrotu do Polski i sytuację w Wielkiej Brytanii, na które staramy się odpowiedzieć jak najlepiej to możliwe lub skierować osoby pytające do odpowiednich miejsc w celu uzyskania informacji. Monitorujemy cały czas sytuację i w razie problemów napotkanych przez Polaków, gdzie możemy udzielić pomocy, wspieramy ich. Niezmiennie również dużą popularnością cieszą się usługi paszportowe, wizowe i prawne, na które popyt pomimo pandemii nie maleje, dlatego że na Wyspach znajduje się wielu naszych obywateli. Jako przedstawiciele państwa polskiego w Wielkiej Brytanii nieprzerwanie też zajmujemy się wzmacnianiem relacji polsko-brytyjskich, w tym poprzez kontakt z brytyjskimi władzami, oraz rozpowszechniamy wiedzę o naszym kraju, historii i kulturze. Ze względu na pandemię większość działań odbywa się wirtualnie i na odległość, lecz jesteśmy zdeterminowani jak nigdy, aby nasze kraje były jak najbliżej ze sobą związane.

Może kilka słów z Państwa punktu widzenia o społeczności polskiej w UK – jak Polacy są tam postrzegani?

– Według brytyjskiego urzędu statystycznego (Office for National Statistics) obywatelstwo polskie jest drugim najczęściej występującym obywatelstwem (po brytyjskim) na Wyspach od 2007 r. Polacy są więc na Wyspach Brytyjskich największą grupą narodową liczącą ok. 815 tys. osób. Jednak w 2019 r. po raz pierwszy od dłuższego czasu Polska przestała być najczęściej po Wielkiej Brytanii występującym krajem urodzenia wśród mieszkańców UK – pod tym względem wyprzedzają nas urodzeni w Indiach. Zgodnie z najnowszymi danymi brytyjskiego urzędu statystycznego populacja Polaków mieszkających w Wielkiej Brytanii spadła w ciągu ostatnich trzech lat o nieco ponad 200 tysięcy. Jest to największy spadek odnotowany przez brytyjski urząd od 2004 roku, czyli początków masowej migracji Polaków do Wielkiej Brytanii. Eksperci oceniają, że spadek ten jest w dużej mierze związany z niepewnością towarzyszącą przeciągającemu się w ostatnich latach procesowi wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej. Widać wyraźnie, że liczba naszych obywateli w Wielkiej Brytanii maleje z roku na rok. Polacy są bardzo otwartym społeczeństwem i jest to cecha przydatna naszym Rodakom mieszkającym na Wyspach. Pomaga im to nawiązywać dobre relacje z Brytyjczykami, rozumieć ich oraz łatwo integrować się przy jednoczesnym zachowaniu swojej polskiej tożsamości. Polskie tradycje są mocno pielęgnowane przez naszą Polonię, co widać w szczególności w trakcie obchodów ważnych dla Polski historycznych rocznic. Coraz częściej widzimy i słyszymy wzmianki o Polakach, ich ważnym wkładzie w brytyjską społeczność, gospodarkę i kulturę oraz o polskiej historii i tradycjach. Wzruszające i pełne dumy były również wiadomości w brytyjskich mediach o polskiej społeczności pomagającej swoim sąsiadom podczas pierwszego lockdownu z powodu pandemii koronawirusa oraz bezinteresowność i poświęcenie okazane przez naszych Rodaków podczas kryzysu związanego z zamknięciem przez Francję granicy z Wielką Brytanią, kiedy to dzięki naszym obywatelom niezbędne produkty otrzymały setki kierowców samochodów ciężarowych.

A jaki jest Pana odbiór Brytyjczyków – jakimi są ludźmi i co myślą o Polakach?

– Wielka Brytania to oczywiście kraj Szekspira i Churchilla, pod wieloma względami bliski nam historycznie i kulturowo. Brytyjczycy są kreatywni i konsekwentni w podejmowanych działaniach, czego dowodem jest szczepionka Oksford- AstraZeneca na Covid-19 i okazany podczas pandemii brytyjski duch braterstwa. Będąc Ambasadorem RP w Londynie już ok. 4,5 roku, lecz będąc związanym z Wielką Brytanią i środowiskami polonijnymi już od blisko 30 lat, mam wrażenie, że w brytyjskiej świadomości zakorzeniła się dobra myśl o Polakach – że jesteśmy pracowitymi, otwartymi, przyjaznymi ludźmi z poczuciem humoru dorównującym brytyjskiemu. Zdobyliśmy ich podziw i szacunek. Duch braterstwa, o którym wspomniałem, sięga również polsko-brytyjskich relacji międzyludzkich, czego najlepszym przykładem jest nasza walka ramię w ramię przeciwko Luftwaffe podczas bitwy o Wielką Brytanię, której 80 rocznicę obchodziliśmy w zeszłym roku. Czuję, że duch ten jest też obecny podczas pandemii, kiedy to znów współpracujemy, aby pokonać wspólnego wroga. Dzięki zaufaniu, którym się darzymy, nasze relacje są obecnie najsilniejsze w historii.

Rozmawiał: Tomasz Wojciechowski

Registration disabled