Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin

Sandomierz czeka na turystów

Rozmowa z Katarzyną Batko, dyrektorem biura LOT Partnerstwo Ziemi Sandomierskiej.

Sandomierz jest dziś kojarzony głównie z serialowym ojcem Mateuszem. Jak w chwili obecnej wygląda turystyka w tym mieście? Co można tu zwiedzić?

-W chwili obecnej Sandomierz i najbliższe atrakcyjne okolice są można powiedzieć w pełnej gotowości do przyjęcia turystów. Sandomierz weekendowo tętni turystycznym ruchem, a od poniedziałku do czwartku jest kameralny i spokojny. Pewnie od lipca będzie bardziej wakacyjnie a baza noclegowa poczynając od pensjonatów, hoteli i pokoi pod wynajem jest na dobrym poziomie i stanowi ok 2500 miejsc noclegowych. W okolicach Sandomierza jest kilka gospodarstw agroturystycznych, które proponują pobyty dla rodzin, oddalonych ok. od 4, 6 km do kilkunastu km od Sandomierza stanowią doskonałą bazę wypadową do zwiedzania i korzystania z atrakcji jakie oferują przedsiębiorcy branży turystycznej. My szczególnie polecamy „Turystę” w Sandomierzu, prowadzoną przez sandomierski oddział PTTK , Pensjonat Agroturystyczny Wojtasówka w Obrazowie i „Willę Dziką Różę” pensjonat położony w Kamieniu Łukawskim (gmina Dwikozy), w otulinie rezerwatu Góry Pieprzowe. A z Góry Pieprzowej rozciąga się jeden z najpiękniejszych widoków na Sandomierz, można tam spędzić czas na „kocingu”, na ławeczce z książką, przyjaciółmi, czy rodzinnie. Góry Pieprzowe, to atrakcja dla miłośników przyrody i odkrywców śladów przeszłości. Spacerując po odkrytych łupkach kambryjskich, spacerujemy po dnie prehistorycznego morza, a Góry Pieprzowe zwane Sandomierskimi liczą ok 500 mln lat, to robi wrażenie. Najpiękniej jest w czasie gdy kwitną dzikie róże od czerwca do sierpnia. Istnieje tutaj ok 12 gatunków dziko rosnących róż, co stanowi unikalne rosarium. Sandomierz oferuje nie tylko szukanie intrygujących śladów „Ojca Mateusza”, to miasto z ponad 1000-letnią historią, której śladów można szukać nie tylko w muzeach.

A skoro już mowa o muzeach, to proszę rozwinąć temat…

-Oczywiście. Polecam „Muzeum Diecezjalne”, które mieści się w domu Długosza (gdzie można podziwiać m.in. rękawiczki Królowej Jadwigi czy obraz Lucasa Cranacha starszego Madonna z Dzieciątkiem i święta Katarzyna Aleksandryjska) czy Muzeum Okręgowe w Sandomierzu w sandomierskim zamku. Wśród atrakcji niezmiennie cieszą się: Brama Opatowska, z której rozpościera się widok na Wisłę, stare miasto i zieleń, która otacza miasto oraz trasa podziemna, która liczy ok 450 m a latem należy do przyjemnego zwiedzania. Dużą atrakcją nie tylko dla dzieci jest Zbrojownia, prowadzona przez sandomierską Chorągiew Rycerstwa Ziemi Sandomierskiej, gdzie lekcja historii z Łukaszem Welikiem, „rycerzem średniowiecza” z pasji należy do unikalnych przeżyć. Dużą atrakcją Sandomierza jest reaktywowane przez Chorągiew Rycerstwa Ziemi Sandomierskiej Księstwo Sandomierskie, gdzie co tydzień w sezonie letnim odbywają się historyczne inscenizacje, zmiany wart a przed kamienicą Oleśnickich „damy dworu” częstują aromatyczną kawą. Jednym z cenniejszych zabytków królewskich, który możemy podziwiać we wspomnianym Muzeum Okręgowym w Sandomierzu jest jedyna polska średniowieczna korona hełmowa podróżna Kazimierza Wielkiego odnaleziona w ogrodach seminarium duchownego. Jest to kopia, a oryginał jest przechowywany w Muzeum Katedralnym w Krakowie.

-Sandomierz z malowniczym położeniem i architekturą jest chyba jednym z najbardziej romantycznych miast w Polsce?

-Dużą atrakcją są spacery po rynku, uliczkach i zaułkach, wąwozach. Niezapomniany jest widok z Bramy Opatowskiej na Wisłę, a przejście trasą podziemną to dawka historii i legend Sandomierza. Niewątpliwą atrakcją są rejsy po Wiśle tradycyjnymi łodziami drewnianymi, oraz statkami wycieczkowymi. Można wyruszyć nimi ze średniowiecznego portu zwanego starym portem w kierunku Gór Pieprzowych. Sandomierz i okolica, to idealne miejsce na wypady rowerowe, przez Sandomierz przebiega wschodni szlak rowerowy „Green Velo” oraz kilka ciekawych pętli wyznaczonych i oznakowanych przez sandomierski oddział PTTK. Jednym z ciekawszych szlaków jest Sandomierski Szlak Winiarski, który liczy kilkadziesiąt kilometrów i stanowi atrakcję dla enoturystów.

-Czyli jest też coś dla miłośników wina?

-Sandomierskie winnice na szlaku położone są najczęściej na wzniesieniach w dolinie Wisły, Opatówki czy Koprzywianki. Winnice oferują zwiedzanie i degustację win. Kilka winnic proponuje również nocleg np. Winnica Nad Jarem w miejscowości Złota, zaledwie 4 km od Sandomierza czy Winnica Płochockich w Darominie (oddalona ok 18 km od Sandomierza). Sandomierski Szlak Winiarski organizuje corocznie w listopadzie „Święto Młodego Wina”, które odbywa się w Sandomierzu w trzeci weekend listopada. W czasie letnim organizowane są „Dni Otwartych Winnic” i pikniki. A dla miłośników przygody polecamy wycieczki samochodami terenowymi z Sandomierską Grupą Terenową po nadwiślańskich trudno dostępnych terenach i wąwozach z przystankiem w Winnicy Nadwiślańskiej. Sandomierz można zwiedzać również meleksami korzystając z różnych tematycznych wycieczek np. „Śladami legend sandomierskich” czy „Śladami sandomierskich pisarzy”. Dodatkowo warto odbyć wycieczkę śladami Skotnickich i Ossolińskich, które prowadza przez Skotniki, Koprzywnicę, Klimontów, Ossolin i Ujazd, gdzie możemy podziwiać dwory, gotyckie i romańskie kościoły, ruiny zamków. Wybierając się do Sandomierza, większość atrakcji można zakupić online na naszym portalu www.sandomierskie.travel.

-Czy w wakacje spodziewacie się zwiększenia napływu turystów?

-Tak, wzorem poprzedniego lata, czas wakacji to wzmożony ruch turystyczny i takiego się spodziewamy. Z naszej wiedzy wynika, iż dostępna baza noclegowa dysponuje jeszcze miejscami wolnymi, tak więc zapraszamy na lato na Sandomierszczyźnie. Obserwujemy też duży ruch latem tzw. jednodniowych turystów, którzy zatrzymują się na dzień w Sandomierzu w drodze np. w Bieszczady. Część obiektów noclegowych i restauracji skorzystała ze wsparcia tarcz antykryzysowych skierowanych do branży turystycznej i chyba wszystkie, można powiedzieć już funkcjonują i oferują swoje usługi. Nam zależy na tym aby turyści korzystali z atrakcji, które oferuje ziemia sandomierska. Relatywnie dużo obiektów daje również możliwość skorzystania z płatności „bonem turystycznym”.

-Czy monitorujecie jakoś ruch turystów- z jakiej części kraju przybywa ich najwięcej?

-W tym momencie jesteśmy przed konkretnymi badaniami ruchu turystycznego w naszym regionie ale z danych, które mamy od sandomierskiego oddziału PTTK i sandomierskiego CITu, które obsługują turystów na co dzień, najwięcej turystów przyjeżdża do Sandomierza, z województwa mazowieckiego, śląskiego, podkarpackiego, łódzkiego i oczywiście świętokrzyskiego. Rzadziej, ale są też turyści z Pomorza Zachodniego (Szczecin) i dla nas są to również cenni turyści, bo najczęściej przyjeżdżają na pobyt kilkudniowy.

-Co według Pani dalej będzie z polską turystyką- tą profesjonalną i tą rodzinną?

-No cóż, tak naprawdę, pozostaje mieć nadzieję że Polska będzie atrakcyjna nie tylko dla Polaków w najbliższym czasie. Pozytywnie patrzę na fakt, iż zamknięcie granic w ubiegłym roku spowodowane przez Covid-19 w jakimś sensie zwróciło uwagę na krajowe, turystyczne atrakcje. Wzmożony ruch turystyczny, który zapowiada się w tym roku, jest skutkiem tego, że turystyka rodzinna i wyjazdy wakacyjne są często dla rodziców bezpieczniejsze w kraju niż zagranicą. Obiekty zarówno restauracyjne jak i noclegowe dostosowały swoje zaplecze do oczekiwanych zasad bezpieczeństwa sanitarnego. Fakt, że w razie ewentualnego lockdownu łatwiej wrócić z zakątka Polski do domu niż z odleglejszego miejsca jest nie bez znaczenia. Jest ogromna szansa na rozwój produktów turystycznych zwłaszcza związanych z naturą, z aktywnością, z kulinariami, z produktami lokalnymi. Każdy region ma szansę się wyróżnić i dać zapamiętać z powodu swojej unikalności. To oczywiście wymaga od przedsiębiorców wzmożonej aktywności, a od nas, Lokalnych Organizacji Turystycznych, ROTów, POTu i samorządów odpowiedniej promocji, pomocy w powstawaniu lokalnych produktów turystycznych, po prostu dobrej współpracy. Mam nadzieję, że ten trend się utrzyma bo Polska warta jest poznania. Najtrudniej chyba będzie z grupowymi wyjazdami, tutaj nastąpi zapewne przemodelowanie, być może będą to grupy ok. 20 osobowe. Mam nadzieję, że turystyka edukacyjna będzie miała coraz większy swój udział w odradzaniu się po pandemii. Moim zdaniem turystyka zarówno targowa jak i kongresowa będzie się odradzać ale będzie to proces bardzo powolny. Należy pamiętać, że nic nie zastąpi bezpośredniego kontaktu, spotkania, rozmowy. A za tym chyba wszyscy stęskniliśmy się mocno. Ze swej strony zapraszam serdecznie w „Sandomierskie”.

Więcej o Sandomierzu znaleźć można na blogu: https://www.polskieszlaki.pl/sandomierz.html

Rozmawiał: Tomasz Wojciechowski

Registration disabled