Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin

Trudny czas dla przewoźników?

Rozmowa z Michałem Chmielem, współwłaścicielem koszalińskiej firmy Air- Transfer, zajmującej się przewozem osób i transferami na lotniska.

-Czy daje się odczuć w podróżach zluzowanie obostrzeń związanych z pandemią, czy też na to trzeba będzie jeszcze poczekać?

-Jeżeli chodzi o luzowanie obostrzeń w branży lotniskowej to jeszcze nie nastąpiło. Dopóki nie powstaną paszporty covidove i nie zaczną działać (UE próbuje właśnie ustalić jak to ma wyglądać – teoretyczny start od 1 lipca) nasza branża będzie cierpieć i to bardzo poważnie. Myślę że na ten rok tendencja konsumentów jest bardziej defensywna, skierowana na przemieszczenie się autami lub w ogóle. Samoloty wybierają osoby bez wyjścia i są to raczej osoby pracujące za granicą lub ich rodziny. Tendencja planowania podróży też się zmieniła. Pasażerowie kupują bilety w ostatnim momencie – planowanie podróży parę dni przed wyjazdem. Urlopy raczej w Polsce lub autem do krajów z luźnymi obostrzeniami. Podsumowując – cały czas czekamy na start, na ten moment jest o 80% mniej pasażerów niż w 2019 r.

-Przechodzicie przez obecną sytuację w miarę płynnie czy też pojawiają się problemy z funkcjonowaniem firmy? A może nastąpiła jakaś zmiana strategii, zakresu działalności?

– Air-Transfer.pl musiało zmienić strategię działania ze względu na brak lotów w locdownach oraz bardzo ograniczone działanie lotnisk w momentach luzowania obostrzeń (uważam że branża lotniskowa i poboczne ucierpiały najmocniej ze wszystkich- zostały uziemione setki tysięcy samolotów). Zmiana strategi polegała na zmianie targetu czyli klienta. W czasie pandemii wygraliśmy przetargi na przewóz pacjentów dla firmy Affidea Centrum Onkologii w Koszalinie oraz duży kontrakt na przewóz żołnierzy dla naszego WOG 17.  Te kontrakty oraz nasi stali klienci którzy korzystali i dalej korzystają z usług transferów indywidualnych pozwolili nam przetrwać  najtrudniejsze chwile. Oczywiście bez tarcz antykryzysowych nie było by żadnych szans na przetrwanie. Głównym problemem były duże koszty stałe. Z pracownikami udało nam się jakoś obrać odpowiedni kierunek i oczywisty spadek zatrudnienia przebiegł płynnie, z każdym był omawiany indywidualnie i nikt nie został zostawiony bez pomocy.  Jednakże utrzymanie tak nowej floty (leasingi, kredyty) byłoby nie możliwe bez tarcz oraz wsparcia samych firm leasingowych.

-Sądzi Pan że ludzie tęsknią za podróżami i normalnością? Czy raczej zastanawiają się jak długo potrwa ta tymczasowa „normalność”?

-Klienci, tak jak wspomniałem są bardziej wycofani.  Na pewno część oczekuje normalności ale raczej są to młodzi pasażerowie. Transport oraz inne dziedziny gdzie będziemy zmuszeni siedzieć blisko siebie w zamkniętym pomieszczeniu będą przez jakiś czas kojarzone negatywnie – tak myślę.

-Nie mniej, Air-Transfer.pl stara się funkcjonować normalnie…

-Pracujemy normalnie. Zwracamy szczególną uwagę na sprzątanie, dezynfekcję pojazdów. Nie sprzedajemy 100% miejsc  w autobusach, mimo że można. Będziemy w tym roku trzymać się maksymalnie 75% miejsc zajętych aby każdy miał komfort. Mamy nadzieje że uda nam się wrócić na drogi w normalnej formie już od 1 lipca.

Rozmawiał: Tomasz Wojciechowski

Foto: Marcin Torbiński

Registration disabled