Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin

Ważne, by firmy mogły normalnie funkcjonować

Foto: materiały prasowe Biuro Rzecznika MŚP

Rozmowa z Rzecznikiem MŚP Adamem Abramowiczem

– Powstał „KoronaBilans MŚP”. Jak interpretować wspomniany raport?

-Badania można z jednej strony traktować optymistycznie, gdyż pokazują one że przedsiębiorcy wdrożyli specjalne procedury funkcjonowania w czasie epidemii i stosują się do wytycznych sanitarnych. Z drugiej strony badanie było przeprowadzane przed II falą i wprowadzeniem nowych obostrzeń. Myślę, że większość przedsiębiorców liczyło jednak, że tych obostrzeń będzie jesienią mniej. Niepokojące w badaniach są wyniki, mówiące że tylko połowa przedsiębiorców deklarowało, że poradzi sobie bez dodatkowej pomocy. Już widzimy, że obecna pomoc rządowa jest na znacznie mniejsza skalę niż wiosną i dedykowana tylko najbardziej poszkodowanym branżą. To niestety wróży, że bez wzrostu bankructw i bezrobocia się nie obejdzie.

Czy sądzi Pan, że przedsiębiorcy, którzy w większości zaliczają się do grona MŚP poradzą sobie w dalszej niepewnej przyszłości gospodarczej kraju? Mam na myśli choćby branżę turystyczną, artystyczną, gastronomię?

-To bardzo trudne pytanie. Nie wierze, że ludzie nagle przestaną jeździć po świecie, chodzić do teatru czy na koncerty. Tyle, że dla tych branż ten rok jest rokiem strat. Letnie odmrożenie nie pozwoliło im nadrobić strat, zwłaszcza że dalej działać musieli z dużymi ograniczeniami a tu znów przyszło zamknięcie. Powrót do stanu sprzed pandemii może potrwać kilka lat. Dlatego należy się spodziewać w tych branżach sporych zmian, niestety także upadłości. Niezmiernie ważne jest, żeby firmy z najbardziej poszkodowanych branż nie musiały oddawać wszystkich pieniędzy subwencji PFR w przypadku niedochowania wszystkich warunków umowy. Wszyscy chcemy chronić miejsca pracy, ale utrzymanie pełnego zatrudnienia po roku w którym nie można było prowadzić normalnie działalności jest po prostu niemożliwe do spełnienia.

Pana zdanie o tarczy 5.0? Pomoc tam zawarta jest wystarczająca?

-Dobrze, ze jakiekolwiek wsparcie jest np. zwolnienie ze składek ZUS przedsiębiorcy oraz pracowników. Poza składkami ZUS trzeba jeszcze opłacić podatek za pracowników oraz zapłacić wynagrodzenie. Dopłaty do wynagrodzeń będą dostępne tylko dla tych pracodawców, którzy nie skorzystali z tej opcji wiosną. Jeśli ktoś od marca nie może wykonywać działalności jak np. branża targowa to na pewno tarcza ta nie pozwoli na utrzymanie płynności. Jako Rzecznik MŚP jestem przeciwny lockdownowi i chcę by jak najwięcej branż mogło, mimo ograniczeń funkcjonować. Dlatego sceptycznie oceniam zamknięcie restauracji, salonów masażu czy klubów fitness. Jeśli większej ilości branż pozwolimy działać to też będziemy mieć więcej pieniędzy na te branże, których działanie w trakcie epidemii jest bardzo trudne jak choćby branża organizatorów imprez masowych.

Proszę o kilka zdań o „Dziesiątce rzecznika MŚP”? I jakiego odbioru ze strony premiera, po przekazaniu mu tego dokumentu się Pan spodziewa?

– Przygotowaliśmy 10 punktów: reforma ZUS dla przedsiębiorców, regionalizacja płacy minimalnej, zakaz wprowadzania nowych obowiązków biurokratycznych dla mikrofirm, zmiany prawa gospodarczego z co najmniej 6 miesięcznym vacatio legis, powstanie rady odwoławczej to spraw podatkowych, brak możliwości zawieszenia biegu terminu zobowiązania podatkowego, zmiany w odpowiedzialności dyscyplinarnej i majątkowej urzędników, skrócenie postępowań gospodarczych i ograniczenie aresztów wydobywczych dla przedsiębiorców oraz możliwość rozliczania się ryczałtem od przychodów bez limitów. Są to zmiany- poza mniejszym Zusem nie powodujące uszczupleń dla budżetu państwa a naszym zdanie pozytywnie wpłyną na klimat gospodarczy w naszym kraju. Propozycję zostały poparte przez ponad 200 organizacji, zrzeszonych w Radzie Przedsiębiorców. Jaka będzie reakcja premiera to zobaczymy, poza premierem jednak postulaty zostaną przekazane liderom wszystkich sił parlamentarnych, także tych znajdujących się w opozycji.

– Jakiś czas temu odbył Pan wizyty w Koszalinie i Mielnie. Co było celem Pana przyjazdu?

– Celem było powołanie regionalnej Rady Konsultacyjnej przy Rzeczniku MŚP. Przy Biurze od kilkudziesięciu miesięcy funkcjonuje już Rada Przedsiębiorców. W jej skład wchodzą organizacje pracodawców oraz ngo’sy mające w swoich celach statutowych ochronę praw przedsiębiorców. Ona spełnia swój cel, ale chcemy poszerzać naszą bazę konsultacyjną. Zdecydowana większość polskich przedsiębiorców, zwłaszcza małych i średnich nie jest nigdzie zrzeszona. Dlatego chcemy, aby do Rady Konsultacyjnej trafiały pojedyncze firmy, które mogłyby dzielić się swoją wiedza i doświadczeniem np. w toku prac na nowymi przepisami prawnymi. Będą mieć one charakter regionalny, więc mogą one także zabierać głos w sprawach lokalnych, współpracować z władzami samorządowymi. Cieszę się, że Pomorze Środkowe to miejsce gdzie tak szybko powstała rada. Wierzę, że będzie aktywna i pozytywnie wpisze się w gospodarczy krajobraz regionu.

Rozmawiał: Tomasz Wojciechowski

Wywiad ukazał się w tygodniku koszalińskim „Miasto”.

Registration disabled